Taniej już nie będzie

Miasto unieważnia przetarg na przebudowę chełmskiego deptaka i parku międzyosiedlowego, bo jedyna złożona oferta o ponad 8 mln zł przewyższa kwotę, którą miasto planowało na to wydać. I tak jest z wieloma innymi inwestycjami zarówno w Chełmie, jak i okolicznych gminach, gdzie z powodu drożyzny samorządowcy przesuwają pieniądze z jednej inwestycji na drugą, okrajają je albo z nich rezygnują.

Samorządowcy z Chełma i powiatu chełmskiego ze zgrozą obserwują drożejące w błyskawicznym tempie oferty od wykonawców składane w ogłaszanych przez urzędy przetargach. Coraz rzadziej oferty te opiewają na kwoty mieszczące się w tych, jakie samorząd planował przeznaczyć na daną inwestycję, opierające się na szacunkach np. sprzed kilku miesięcy. Sporo przykładów takich sytuacji padano na sesji nadzwyczajnej w gminie Kamień (21 września) zwołanej naprędce po to, aby radni w drodze uchwały przeznaczyli dodatkowe pieniądze na ważną inwestycję i gmina mogła podpisać umowę z wykonawcą na jej realizację.

Chodziło o budowę boisk przy szkołach w Kamieniu i Strachosławiu, na które pozyskano 1 mln 870 tys. zł z „Polskiego Ładu”. Najniższa oferta przetargowa na to zadanie była prawie o 400 tys. zł wyższa od kwoty, którą gmina planowała na to wydać. Dariusz Stocki, wójt gminy Kamień, stwierdził, że nie ma co liczyć na to, iż w kolejnym przetargu oferty byłyby tańsze.

– Od stycznia wzrośnie płaca minimalna, droższa będzie energia elektryczna, ceny paliw już teraz są wysokie, a trudno powiedzieć, co będzie dalej – stwierdził wójt Stocki. – Róbmy więc teraz, co mieliśmy robić, bo taniej już nie będzie, a pozyskane dofinansowanie trzeba wykorzystać.

Radni zgodzili się dołożyć pieniądze z budżetu do budowy boisk, ale też do oświetlenia ulicznego w Józefinie i nie tylko. W przypadku tego ostatniego zadania urzędnicy tłumaczyli, że w ciągu kilku miesięcy cena jednej latarni solarnej wzrosła z 9 do 12,5 tys. zł i lepiej realizować to zadanie teraz, niż czekać aż koszty jeszcze wzrosną. Podobna sytuacja dotyczy też dużo większego przedsięwzięcia w tym zakresie tj. modernizacji oświetlenia ulicznego w gminie Kamień. Samorząd miał na to w budżecie 995 tys. zł (w tym prawie 600 tys. zł dotacji), a najniższa oferta na to zadanie opiewała aż na 1 mln 752 tys. zł. Wójt stwierdził, że gminy nie stać na wyłożenie dodatkowych 800 tys. zł i ostatecznie przedsięwzięcie to będzie realizowane, ale w okrojonym zakresie.

Zrezygnowano m.in. z systemu inteligentnego systemu sterowania oraz regulacji mocy lamp. Do tego radni dołożyli 40 tys. zł na przebudowę drogi dojazdowej do bloków w Kamieniu, bo zabezpieczona na to w budżecie kwota jest już nieadekwatna do obecnych szybujących w górę cen. Wójt podsumował, że w ten sposób nie trzeba będzie znowu zwoływać naprędce kolejnej sesji nadzwyczajnej, a podsumowując obrady skwitował gorzko, że budżet jest „coraz krótszy”.

W mieście też brakuje milionów

Jeszcze gorzej pod tym względem jest w Chełmie, gdzie zaplanowanych i dofinansowanych inwestycji – jest mnóstwo. W ubiegłym tygodniu mijał termin składania ofert przetargowych na kilka ważnych przedsięwzięć. Niestety, najpierw okazało się, że znów nie ma pozytywnych informacji w kwestii przebudowy dróg na osiedlu Zachód, gdzie poszukiwanie wykonawcy przypomina trochę zabawę w kotka i myszkę.

Do przetargu ogłoszonego w maju br. przystąpiła jedna firma i miasto wybrało jej ofertę, mimo że była prawie o 100 tys. zł wyższa niż kwota, którą planowano wydać. Oferta ta opiewała na 9 100 000 zł, ale wybrana przez miasto zamojska firma odstąpiła od podpisania umowy. 21 września br. minął termin składania ofert w kolejnym przetargu i okazało się, że wpłynęła jedna – od firmy z gminy Rejowiec Fabryczny. Opiewała na 11 483 760,14 zł i była o ponad 2 mln zł wyższa niż miasto planowało na to wydać (9 100 000 zł).

Kolejny dzień przyniósł następne przetargowe fiasko. 22 września br. minął termin składania ofert na jedno z bardziej oczekiwanych przez chełmian miejskich przedsięwzięć tj. przebudowę Parku Międzyosiedlowego na os. XXX-lecia oraz przebudowę deptaka przy ul. Lwowskiej, dofinansowywane z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych. Miasto planowało na to wydać 16 mln zł (14,2 mln zł to otrzymana rządowa dotacja, a brakująca kwota, stanowiąca 11,25 proc. inwestycji, to wkład własny miasta, który planowano pokryć z przychodów pochodzących z emisji obligacji). Jedyna złożona przez lubelską spółkę LS COMPLEX oferta opiewała aż na 24 619 403,04 zł. Ratusz przetarg unieważnia i planuje kolejny, licząc na tańsze oferty.

Co ze stadionem, młynem i szkołami?

4 października mija termin składania ofert na budowę stadionu lekkoatletycznego przy II LO w Chełmie, na którą miasto otrzymało ministerialną dotację. Wcześniej kilkakrotnie unieważniano przetarg na to zadanie, bo – znowu – kwoty, które miasto zamierzało wydać na stadion (pod koniec sierpnia – 8 067 712,74 zł) były mniejsze niż najniższe oferty od firm. Z kolei do 7 października br. można składać oferty na rewitalizację młyna Michalenki, w którym powstać ma centrum kultury i siedziba teatru, a także długo oczekiwaną termomedernizację SP nr 4, SP nr 5, SP nr 7, SP nr 8 i ZSP nr 3. Przedsięwzięcie to szacowane jest na 46,8 mln zł, z czego 41,8 mln zł to dotacja z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych. (mo)