Targ tylko do liftingu

Zapowiadana od dawna przebudowa świdnickiego targowiska nieprędko, jeśli w ogóle, doczeka się realizacji. Ratusz w zamian zapowiada mniejszy, za to szybki, remont. – To będzie zauważalna zmiana na lepsze – zapewnia jednak wiceburmistrz Marcin Dmowski.


Miejskie targowisko od lat straszy swoim wyglądem. Nie tylko sprzedawcy, ale też i klienci wielokrotnie wnioskowali o jego remont. Ponad trzy lata temu ratusz uznał, że najwyższy czas spełnić te prośby i zabrał się za przygotowanie inwestycji. Przeprowadził nawet ankietę, w której zapytał świdniczan i handlujących na bazarze o oczekiwania wobec nowego targu i w oparciu o jej wyniki zlecił wyłonione w przetargu firmie opracowanie koncepcji i dokumentacji inwestorskiej nowego targowiska.

Pod koniec 2017 roku magistrat zaprezentował pierwsze wizualizacje bazaru, z nową nawierzchnią, zadaszonymi miejsca dla sprzedawców, dostępem do bieżącej wody, publiczną toaletą i nowym ogrodzeniem. Inwestycja miała być wykonana w dwóch etapach: najpierw przebudowa tzw. starego targowiska, a później rewitalizacja terenów przy torowisku.

Prace miały ruszyć w 2018 roku, a całość kosztować ok. 2 mln zł. Urząd Miasta zaczął nawet szukać wykonawcy, ale złożone przez nich oferty o blisko 5 mln złotych przekraczały szacunki ratusza i po trzecim unieważnionym przetargu środki zarezerwowane w budżecie miasta na inwestycję przesunięto na inne zadania.

– Na pewno nie możemy pozwolić sobie na to, by dołożyć ponad 5 mln zł do modernizacji targu. Inwestycję przesuniemy na przyszły rok i może do tego czasu uda się znaleźć inny, tańszy sposób na jego przebudowę – tłumaczył w połowie ubiegłego roku ówczesny wiceburmistrz ds. inwestycji Michał Piotrowicz. W tegorocznym budżecie, w którym zaplanowano rekordowe wydatki na inwestycje związane m.in. z budową kompleksu basenów „Słoneczny Świdnik” i licznymi projektami unijnymi, pieniędzy na przebudowę targowiska w ogóle nie ujęto.

I prawdopodobnie koncepcja jego gruntownej modernizacji nieprędko, jeśli w ogóle, dojdzie do skutku. Miasto chce poprawić warunki na bazarze tańszym sumptem. – Firma, która przygotowuje projekt przebudowy targu dotąd nie uporała się z tym zadaniem i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle to skończy, choć naliczamy jej kary umowne – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza ds. inwestycji i rozwoju. – Dlatego zdecydowaliśmy, by dłużej nie czekać, tylko przeprowadzić mniejszy remont. Zapewniam jednak, że będzie to widoczna zmiana na lepsze.

Prace mają objąć poprawę nawierzchni placu targowego i zadaszenie stanowisk handlowych. Ma się tym zająć miejska spółka, PK Pegimek.

– Kluczowym zadaniem będzie utwardzenie placu o powierzchni aż 3 tys. metrów kwadratowych tak by wygospodarować więcej miejsc dla sprzedawców z możliwością swobodnego dojazdu. Drugie zadanie to zamontowanie 20 ujednoliconych, schludnych stanowisk dla handlujących, co znacznie poprawi wygląd targu. Chcemy również pomalować ogrodzenie targu – wymienia Jerzy Irsak, wiceprezes PK Pegimek, który dodaje, że aby nie przeszkadzać handlujących i kupującym, prace będą wykonywane np. od sobotniego popołudnia do poniedziałku.

Prace rozpoczną się w połowie czerwca i potrwają ok. miesiąca. Wyceniono je na ok. 150 tys. zł. JN