Targi o targowisko

Kiedy w ubiegły piątek odwiedziliśmy świdnickie targowisko, handel na nim odbywał się w najlepsze. I niech tak zostanie

W Świdniku pojawiły się pogłoski o ponownym zamknięciu miejskiego targowiska, co mocno zaniepokoiło miejscowych sprzedawców, ale również klientów. – To nieprawdziwe informacje. Targowisko pozostanie otwarte – zapewniają władze miasta.


Miejskie targowisko zostało zamknięte 13 marca, kiedy minister zdrowia ogłosił stan zagrożenia epidemicznego. Część świdniczan taką prewencyjną decyzję władz miasta, mającą chronić mieszkańców przed rozprzestrzenianiem się zakażeń koronawirusem, przyjęła z aprobatą czy wręcz z uznaniem, ale handlowcy z bazaru, którzy z dnia na dzień stracili źródło utrzymania, a wielu z nich zostało z niesprzedanym, psującym się towarem, nie kryło oburzenia.

Coraz więcej głosów niezadowolenia zaczęło również płynąć ze strony klientów. – Minister rolnictwa i rząd apeluje, by nie zamykać miejskich targowisk i bazarów, tylko zapewnić na nich higieniczne warunki handlowania, a u nas zamyka się targ, narażając ludzi na bankructwo – wskazywał jeden z naszych czytelników. – Biedronki i Lidle są otwarte, a tu na świeżym powietrzu, na dużej przestrzeni, na pewno w bezpieczniejszych warunkach niż w sklepach, świdniczanie nie mogą zrobić zakupy świeżych owoców czy warzyw.

Na początku kwietnia władze miasta zdecydowały się na ponowne uruchomienie targowiska w Wielkim Tygodniu i zapowiedziały, ze jeśli wszystko będzie w porządku, to targ pozostanie otwarty też po świętach. Ale w ubiegłym tygodniu do kupców zaczęły docierać informacje, że miasto planuje zamknięcie bazaru.

– Nasze miejskie targowisko to nasze miejsce pracy. Jego zamknięcie to zabranie chleba nam i naszym rodzinom. To woła o pomstę do nieba – grzmiał świdniczanin, który w ubiegłym tygodniu skontaktował się z naszą redakcją.

Urząd miasta zapewnia, że nie rozważał ponownego zamknięcia targowiska, a jedynie skrócenia czasu jego funkcjonowania, bo po świętach zmniejszyła się liczba klientów. – Po konsultacjach zdecydowaliśmy jednak, że targ będzie czynny jak dotychczas, czyli od 6.30 do 16.00 w dni powszednie, a w soboty od 7.00 do 14.00 – wyjaśnia Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika. – Oczywiście przy zachowaniu wszystkich wprowadzonych środków ostrożności zapewniających bezpieczeństwo kupujących i sprzedających.

Radny Ireneusz Szutko (ŚWS), który od początku wspierał kupców w ich staraniach o ponowne otwarcie targu, twierdzi, że w urzędzie zaraz po świętach pojawiły się głosy, by jednak zamknąć targ, ale sprzedawcy i klienci wystosowali w tej sprawie petycję do burmistrza i temat ucichł. JN