Terroryzował i okradał świdniczanina

36-letni świdniczanin uwziął się na swojego sąsiada. Najpierw wtargnął do jego domu i mu groził, później okradł jego warsztat i zniszczył mu motocykl, a w ubiegłym tygodniu włamał się do niego ponownie i zrabował kolejne narzędzia. Jego bezkarności przyszedł w końcu kres. Mężczyzna został zatrzymany i najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.


7 lutego świdnicka policja odebrała zawiadomienie o włamaniu do jednego z warsztatów w Świdniku. Sprawca ukradł m.in. laptopa, kamery, butle z gazem i alkohol. Właściciel oszacował straty na ponad 3 tys. zł. Mundurowi szybko namierzyli złodzieja – 36-leniego mieszkańca Świdnika. Mężczyzna został zatrzymany.

– Udowodniono mu nie tylko to ostatnie włamanie, ale również dokonanie pod koniec stycznia br., kradzieży z tego samego warsztatu sprzętu elektronicznego o wartości ponad 1600 zł i spowodowanie strat w wysokości 5000 zł poprzez umyślne zniszczenie motocykla należącego do właściciela tego lokalu – informuje asp. Elwira Domaradzka, oficer prasowy KPP Świdnik.

W toku postępowania wyszło też na jaw, że 36-latek w minionym roku groził pokrzywdzonemu oraz naruszył jego mir domowy. Sprawca prawdopodobnie znał się ze swoją ofiarą, a śledczy ustalają, czy motywem jego działania nie były jakieś porachunki.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt. 36-latek za kratkami spędzi co najmniej najbliższe trzy miesiące. – Z uwagi na fakt, że mężczyzna działał w warunkach recydywy, za popełnione przestępstwa grozi mu nawet do 15 lat pozbawienia wolności – dodaje E. Domaradzka. JN