Tesco zostaje, ale załoga drży

Pracownicy hipermarketu „Tesco” w Krasnymstawie obawiają się likwidacji sklepu i utraty miejsc pracy. Centrala firmy zapewnia, że krasnostawska placówka dalej będzie funkcjonować. Mimo to, załoga „Tesco” z obawami patrzy w przyszłość, tym bardziej, że coraz głośniej mówi się o rzekomym wycofaniu się brytyjskiej sieci z polskiego rynku.

Temat rzekomego wycofania się firmy „Tesco” z krajowego rynku jest w ostatnim czasie dość często podnoszony przez ogólnopolskie media. Sieć przedstawiła plan likwidacji nierentownych sklepów na 2019 rok. Plan zwolnień i „reorganizacji” od września 2018 r. do końca stycznia 2019 r. zakładał wręczenie wypowiedzeń ponad dwóm tysiącom pracowników, zatrudnionych w sklepach „Tesco” w całej Polsce. Powodem takich decyzji miała być konieczność cięcia kosztów.

Po grupowych zwolnieniach przeprowadzonych w chełmskim „Tesco” ostatnio blady strach padł także na pracowników krasnostawskiego hipermarketu. Dotarły do nich sygnały, że „Tesco” w Krasnymstawie rzekomo ma zostać zlikwidowane. Załoga nie wie, co z miejscami pracy. Obawy są tym większe, że w ostatnim czasie sieć w wielu marketach wprowadziła masowe wyprzedaże. To jeszcze bardziej utwierdziło pracowników w przekonaniu, że „Tesco” całkowicie wynosi się z Polski.

Zapytaliśmy biuro prasowe „Tesco” o sytuację w krasnostawskim hipermarkecie, czy sieć planuje zlikwidować sklep i tym samym zwolnić wszystkich pracowników. Z odpowiedzi wynika, że na razie nie ma mowy o wyjściu „Tesco” z Krasnegostawu. Hipermarket dalej będzie funkcjonował.

– Nieustannie pracujemy nad budowaniem sieci sklepów, która odpowiada na oczekiwania klientów, a równocześnie osiąga określone progi rentowności – czytamy w odpowiedzi z „Tesco”. – W minionym tygodniu informowaliśmy naszych pracowników o planach skupienia się na mniejszych formatach sklepów.

Szczegóły można znaleźć na naszych stronach internetowych. Częścią procesu jest sprzedaż ośmiu placówek – nie dotyczy to jednak sklepu w Krasnymstawie. Pierwszy etap zmian jest zaplanowany na sierpień br. i wiąże się z uproszczeniem asortymentu we wszystkich sklepach, aby zakupy dla klientów były prostsze i bardziej przyjazne. Stąd wyprzedaż części produktów także w sklepie w Krasnymstawie.

Tak czy owak, odpowiedź centrali „Tesco” nie do końca uspokaja pracowników krasnostawskiego hipermarketu. Jak mówi jeden z nich, z każdym miesiącem klientów jest coraz mniej. – Ludzie w dużej mierze decydują się na większe zakupy w „Biedronce”, czy „Lidlu”, ze względu na lepszą lokalizację obu dyskontów. Są one w centrum Krasnegostawu, z kolei „Tesco” mieści się na peryferiach miasta – mówi. (mo)