To był największy monument w Chełmie

Z okazałego pomnika dziś pozostały fragmenty, które wraz z listą poległych żołnierzy 7 PPL są eksponowane przy budynku Muzeum Ziemi Chełmskiej przy ulicy Lubelskiej 57 (wejście od ul. Podwalnej

Dokładnie 24 września minęła 92 rocznica uroczystego odsłonięcia w Chełmie Pomnika Poległych Bohaterów 7 Pułku Piechoty Legionów. Ceremonia odbyła się w 15 rocznicę sformowania pułku i była wielkim wydarzeniem. Odsłonięcia imponującego monumentu, dokonał Prezydent RP, Ignacy Mościcki w obecności generała dywizji, Sławoja Składkowskiego, a raport Prezydentowi składał dowódca pułku, ppłk. Stanisław Dąbek. Prezydent Mościcki przyjechał na uroczystość otwartym samochodem, który sam prowadził. Dziś w Chełmie można oglądać tylko niewielkie fragmenty pomnika, który w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął w czasach II wojny światowej.

Okazały pomnik stanął na placu koszarowym, na wprost budynku dowództwa pułku, na tyłach obecnego Klubu Wojskowego przy ul Lubelskiej. Miał upamiętniać oficerów i żołnierzy pułku poległych w walkach za wolność Ojczyzny w latach 1918 – 1920. Autorem projektu był Franciszek Masiak, student Akademii Sztuk Pięknych. Obelisk wykonano z szarego granitu. Miał 6 metrów wysokości. Górną jego część zdobiły płaskorzeźby przedstawiające żołnierzy w marszu i żołnierzy walczących. Po obu stronach płaskorzeźb umieszczone były tablice z nazwiskami 15 oficerów i 275 podoficerów i żołnierzy poległych w walkach z bolszewikami. Pomnik zwieńczały wzbijające się do lotu orły. Prace kamieniarskie prowadzone były pod nadzorem Józefa Karbowiaka z Warszawy. Pomnik legionistów był pomysłem ppłk. Stanisława Dąbka (poległ 19 września 1939 r. w Babich Dołach na Oksywiu jako p.o. dowódcy Lądowej Obrony Wybrzeża). Powstał też dzięki jego staraniom. To się nie wszystkim w pułku podobało. Zarzucano Dąbkowi, że uzurpuje sobie prawo stawiania na terenie jednostki pomnika legionistom, gdy sam nim nie był. Wytykano mu, że wywodzi się z armii austriackiej. Plotkowano w pułku, że chce się przypodobać legionistom.

Przed wojną pomnik Poległych Bohaterów 7 Pułku Piechoty Legionów był prawdziwą ozdobą Chełma. Chełmianie byli z niego dumni. Po wyzwoleniu Chełma w 1944 roku okazało się, że pomnik zniknął z terenu koszar i pozostał po nim tylko cokół ze schodami. Nikt dokładnie nie wie kto zniszczył pomnik. Oficjalna wersja jest taka, że zrobili to niemieccy okupanci. Jest też druga wersja, bardziej prawdopodobna. Według niej pomnik został zniszczony zaraz po wojnie. Brak jest jednak dowodów i nie ma świadków. Jedno jest pewne, że pomnik przywoływał pamięć, według nowej, podległej Moskwie, władzy ludowej „wstydliwych czasów”. Nie wypadało gloryfikować tych, którzy walczyli przeciwko Armii Czerwonej, nawet w obronie Ojczyzny. Ostatni etap niszczenia nastąpił w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Rozebrano schody i część cokołu, na którym stał pomnik. To co zostało wysadzono za pomocą materiałów wybuchowych.

W roku 1988 robotnicy prowadzący prace budowlane na terenie koszar natrafili na fragmenty pomnika. Wiadomość dotarła do chełmskiego archeologa, Stanisława Gołuba. Ten nie miał wątpliwości jaką wartość historyczną przedstawia znalezisko. Przetransportował je do chełmskiego muzeum. I tu zaczęły się problemy. Był to czas, kiedy legioniści i wojna bolszewicka były jeszcze tematami tabu. Ryszard Patkowski, ówczesny dyrektor muzeum podjął się „zamelinowania” fragmentów znalezionego pomnika. Znaleziska nie wpisano do rejestru eksponatów. Ukryto je bez inwentaryzacji. Oficjalnie ani Wojewódzki Konserwator Zabytków ani dyrektor Wydziału Kultury i Sztuki UW o niczym nie wiedzieli. Tak fragmenty pomnika w muzealnych zakamarkach doczekały się częściowo wolnych wyborów i przemiany ustrojowej 1989 roku. Później podczas remontu budynku komendy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej znaleziono kolejne dwie tablice pochodzące ze zniszczonego pomnika. One też trafiły do muzeum. 11 listopada 2009 roku, na dziedzińcu Muzeum Ziemi Chełmskiej przy ulicy Lubelskiej 57 (wejście od ul. Podwalnej), uroczyście odsłonięto ocalałe fragmenty pomnika Poległych Bohaterów 7 Pułku Piechoty Legionów. Teraz jest to już ekspozycja stała. Były próby odszukania pozostałych fragmentów pomnika, niestety bez powodzenia. Jedynie w Białej Podlaskiej natrafiono na fragmenty orłów ze zwieńczenia pomnika. Pozostają one nadal w prywatnych rękach. Były też pomysły zrekonstruowania pomnika. Pod uwagę były brane dwie opcje: wkomponowanie odnalezionych fragmentów w nowy postument albo postanowienie wiernej kopii pomnika. Wszystko pozostało jednak w sferze planów. Był też pomysł, żeby pomnik odbudować w wersji pomniejszonej, znacznie uboższej. Na to nie było zgody konserwatora zabytków. Pomnik w założeniu miał być monumentem „ku pamięci” i takim powinien być po ewentualnej odbudowie.   Juliusz Stachira

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-10-12 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę