To nie będzie zwyczajna filia

Filia nr 1 Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej w Świdniku zmienia swoją siedzibę. Najpewniej już od września będzie działać przy ul. Ratajczaka, ale już teraz trwają przygotowania do tego, aby czytelnicy chcieli tu przychodzić nie tylko po książki.


Jak wyjaśnia Piotr Jankowski, dyrektor świdnickiej biblioteki, o konieczność przeprowadzki zdecydowały względy bezpieczeństwa, a konkretnie przepisy przeciwpożarowe. Wcześniej budynek przy ul. Racławickiej, gdzie jeszcze funkcjonuje filia, opuściło Ognisko Muzyczne, potem gabinet medycyny pracy, a teraz wypowiedzenie otrzymała biblioteka. Filia książnicy przeniesie się bardziej na południe miasta, a dokładnie na ul. Ratajczaka, do budynku, który miasto wynajęło od świdnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

– Budynek jest niezależny, wolny od barier architektonicznych. Oferuje trzykrotnie większą powierzchnię niż dotychczasowa siedziba. Dlatego postanowiliśmy filię nie tylko przenieść, ale i rozbudować, żeby zainteresować ludzi, którzy mieszkają na tych osiedlach, ale pracują w Lublinie i Świdnik traktują jak sypialnię, nie interesując się jego życiem – tłumaczy P. Jankowski.

Zgodnie z planami nowa placówka powinna działać od września. Jej kierownikiem będzie Aleksandra Majewska, tegoroczna laureatka nagrody im. Anny Platto, która do tej pory prowadziła Filię nr 3 mieszczącą się w szpitalu.

Nowa filia ma być miejscem, do którego świdniczanie będą mogli przyjść nie tylko wypożyczyć książki, ale ma pełnić również rolę swoistego ośrodka kultury dla mieszkańców okolicznych bloków i domków. Odbywać się tu będą zajęcia dla różnych grup wiekowych, a także wystawy, spotkania i koncerty.

– Pomysłów na to miejsce mamy naprawdę wiele, ale nie chciałabym jeszcze ich wszystkich zdradzać. Na pewno będziemy mieli ofertę bezpłatnych zajęć językowych dla dzieci i młodzieży. Znajdzie się tu bliźniaczy Klub Gier Planszowych „Kostka Plus”, w którym będą mogli się spotkać zarówno młodsi jak i starsi fani planszówek. Chcemy również utworzyć „Klub młodego projektanta” dla nastolatków; mamy też ciekawą propozycję dla dorosłych osób, które twórczo chciałyby spędzać wolny czas – mówi A. Majewska i dodaje, że chciałaby, aby prowadzona przez nią filia, podobnie jak filia biblioteki działająca w szpitalu współpracowała z hospicjami, osobami niepełnosprawnymi oraz domami dziecka, odwiedzając ich podopiecznych.

W nowej siedzibie będzie można też np. przegrać filmy z kaset VHS na nowsze nośniki. W planach jest także stworzenie bibliotecznej kafejki – miejsca, w którym będzie można usiąść, wypić kawę i zanurzyć się w lekturze albo po prostu odpocząć.

– Szukamy osób, które chciałyby zaangażować się w stworzenie takiego miejsca, a także sponsorów na hamaki i leżaki. Ten budynek ma naprawdę duży potencjał i żal byłoby go nie wykorzystać – mówi pani Aleksandra. (w)