Traktor na słońce i wiatr

20 grudnia spółka Ursus S.A. i przedstawiciele lubelskich uczelni wyższych: Uniwersytetu Przyrodniczego oraz Politechniki Lubelskiej podpisali porozumienie o współpracy.
Podpisane przed świętami porozumienie to podstawa do zawarcia konsorcjum, którego zadaniem będzie opracowanie konstrukcji ciągnika elektrycznego wraz z towarzyszącą mu infrastrukturą zasilającą i wykorzystaniem energii odnawialnych. Pod listem swoje podpisy złożyli: Zbigniew Grądzki, prorektor ds. nauki wdrożeń i współpracy międzynarodowej Uniwersytetu Przyrodniczego i Henryka Danuta Stryczewska, dziekan Wydziału Elektrotechniki i Informatyki Politechniki Lubelskiej. To ich studenci pomogą w tworzeniu prototypu innowacyjnego silnika. – Szczególnie mocno koncentrujemy się na ekologicznych środkach transportu. Chcemy być w czołówce europejskich graczy na tym rynku. Od kilku lat z sukcesem rozwijamy dział środków transportu zasilanych „zieloną” energią. Elektryczny ciągnik, który chcemy stworzyć, będzie doskonale komponował się z pozostałymi produktami spółki, łącząc tradycję z innowacyjnością w oparciu o najnowsze trendy „zielonej energii” – mówi Karol Zarajczyk, prezes spółki Ursus. Obecnie firma w swojej ofercie posiada dwa elektryczne autobusy – Ursus City Smile oraz Ursus Ekovolt i autobus wodorowy City Smile Fuel Cell Electric Bus. W swoich zakładach w Lublinie Grupa jest w stanie wyprodukować 100 autobusów rocznie. – Chcielibyśmy, by za 3-4 lata Ursus produkował ok. 500 elektrycznych autobusów i trolejbusów rocznie. Chcemy także kontynuować rozwój produkcji autobusów hybrydowych – dodaje prezes Zarajczyk. We wrześniu 2016 roku. Ursus zaprezentował prototyp elektrycznego pojazdu dostawczego. Ze względu na to, że samochody elektryczne są bardzo ciche, nowy pojazd może być wykorzystywany do wykonywania nocnych dostaw oraz przez firmy komunalne. Docelowe plany spółki zakładają opracowanie i wdrożenie do produkcji całkowicie polskiego samochodu dostawczego średniej wielkości. Według analiz Ursusa uruchomienie seryjnej produkcji to perspektywa najbliższych dwóch, maksymalnie trzech, lat. Ma to być pojazd do 3,5 tony, z pełną homologacją, dopuszczającą go do ruchu po europejskich drogach, odpowiadający wielkością Fiatowi Scudo. Dalszy rozwój segmentu pojazdów elektrycznych będzie kosztował Ursusa kilkadziesiąt milionów złotych. Polskie władze widzą potencjał w ekologicznych środkach transportu, zatem spółka spodziewa się wsparcia publicznego dla produkcji takich rozwiązań. – Liczymy, że połowę środków pozyskamy z funduszy unijnych, które będzie przydzielało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu INNOMOTO. Wszystkie zyski, które generujemy ze sprzedaży ciągników w Afryce, inwestujemy obecnie w elektromobilność – mówi Karol Zarajczyk. Wsparcie dla działań lubelskiej firmy okazał również wojewoda Przemysław Czarnek, który podpisał list poparcia dla realizacji projektu „Innowacyjny system elektromobilnego napędu ciągnika rolniczego skojarzonego z OZE i siecią energetyczną”. Ursus posiada obecnie trzy zakłady produkcyjne: w Dobrym Mieście, w Opalenicy i największy w Lublinie, gdzie zatrudnia łącznie około 800 osób. Produkuje rocznie ok. 1,5 tysiąca ciągników i kilka tysięcy maszyn rolniczych, sprzedawanych w Polsce i na świecie. Produkty Ursusa docierają do tysięcy klientów w kraju i na świecie, w tym do Czech, Belgii, Holandii czy Pakistanu. Z 1,5 mln ciągników wykorzystywanych obecnie w Polsce prawie połowa, tj. ok. 700 tys., to ciągniki marki Ursus. Firma należy również do czołówki polskich eksporterów do Afryki.
(EM.K.)