Truciciela poszuka policja

– Ktoś prawdopodobnie celowo truje drzewo rosnące koło grobu moich rodziców na cmentarzu przy ulicy Unickiej – zaalarmowała nas pani Eleonora, o czym pisaliśmy przed tygodniem. I okazuje się, że miała rację. Administracja nekropolii zbadała sprawę i potwierdziła przypuszczenia naszej Czytelniczki. Truciciela spróbuje ustalić policja.


– Piękny jesion rosnący koło grobu moich rodziców jest prawdopodobnie uśmiercany jakimiś substancjami. Korona jest martwa, gałęzie usychają. Jest mi bardzo przykro – ubolewała pani Eleonora, która skontaktowała się z naszą redakcją, prosząc o interwencję.

Niedawno na nasze pytania odpowiedzieli przedstawiciele cmentarza, którzy początkowo nie komentowali sprawy.

– Na początku lipca zauważono, że drzewo traci w dużych ilościach ulistnienie. Wskazywałoby to na ingerencję człowieka. Kilka tygodni później zauważyliśmy, że drzewo jest popodlewane od zewnątrz jakimś środkiem chemicznym. Miejsca podlania były przykryte liśćmi – relacjonuje Piotr Sykuła, kierownik kancelarii cmentarza przy ul. Unickiej. Sprawa została zgłoszona na policję.

Cmentarz rzymskokatolicki przy ulicy Unickiej to jedna ze starszych lubelskich nekropolii. Jego historia sięga dwudziestolecia międzywojennego. Pierwszym mieszkańcem Lublina pochowanym na nowym cmentarzu był Antoni Wójtowicz który zmarł 6 listopada 1932 roku.

Do najbardziej charakterystycznych miejsc na terenie nekropolii przy Unickiej należą: zbiorowa mogiła mieszkańców Lublina poległych we wrześniu 1939 roku, zbiorowa mogiła więźniów zamku lubelskiego czy zbiorowa mogiła żołnierzy i oficerów Armii Krajowej.

Grzegorz Rekiel