Trudna sprawa z rondem na klinie

Rewitalizacja Parku Ludowego, budowa szkoły przy ulicy Berylowej, teraz przebudowa ronda na klinie. Wszystkie planowane przez miasto inwestycje łączy jedno – oferty wykonawców znacznie przekraczają kosztorysy przygotowane przez lubelski ratusz. Tylko za przebudowę ronda na klinie firmy życzą sobie dziesiątki milionów więcej niż przewidziało miasto!


Przy rondzie na klinie chodzi o kilka zadań, na czele z przebudową ronda przy Gali z wszystkimi wlotami. Do tego dochodzi budowa nowego mostu na Czerniejówce (w ciągu ul. Fabrycznej), zawieszenie nowej trakcji na ul. Lubelskiego Lipca, od ronda na klinie do al. Piłsudskiego, wykonanie buspasów w ul. Droga Męczenników Majdanka, od Fabrycznej aż po Grabskiego, również odnowa przystanków i oświetlenia.

– Jesteśmy na etapie oceny formalno-prawnej. Myślę, że do końca miesiąca decyzja w tej sprawie zostanie podjęta – mówi Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.
Nie zmienia to faktu, że ratusz ma z inwestycjami przy Gali trudny orzech do zgryzienia. Odpowiadający za inwestycje drogowe Zarząd Dróg i Mostów zaproponował za nie nieco ponad 32 mln zł. Zgłosiło się dwóch oferentów. Lubartowskie PRDL zażyczyło sobie 61,1 mln zł, a Strabag z Pruszkowa aż 72,4 mln zł.

Ratusz ma dwa wyjścia: unieważnić postępowanie i wszcząć nowe lub dołożyć brakującą kwotę, w tym przypadku znaczną. Póki co inwestycja nie jest zagrożona. – Termin wykonania to październik 2019. Nie jest on zagrożony – dodają w ratuszu.
Przebudowa ronda przy Gali jest współfinansowana ze środków Unii Europejskiej. CH