Trup i pokój we krwi

Gdy do mieszkania na os. Dyrekcja Dolna weszły w środę (14 listopada) służby ratunkowe i policjanci, niemal całe mieszkanie było we krwi. Plamy były na podłodze w pokoju, w holu i kuchni. W jednym z pomieszczeń, przy szafce, na boku leżał gospodarz.

67-letni mężczyzna był martwy. Jego ciało było sine i zbroczone zakrzepłą już dawno krwią.
Choć wstępnie obrażenia, jakie posiadał denat, były trudne do oszacowania, ostatecznie prokurator wykluczył udział osób trzecich w śmierci mężczyzny. Jak ustalono, człowiek od jakiegoś czasu nadużywał alkoholu.

Śledczy przyjęli hipotezę, że mężczyzna najpewniej uderzył się w głowę i ranny brodził po mieszkaniu, zostawiając za sobą okropne ślady krwi. Na sobotę (17 listopada) zaplanowano sekcję zwłok, której wyniki wskażą dokładną przyczynę zgonu. (pc)