Trwa wolna amerykanka na przystankach

Mieszkańcy Świdnika znów skarżą się na kursowanie busów do Lublina. Na przystankach próżno szukać rozkładów jazdy, a jeśli już wiszą, to najczęściej nie są aktualne. Pomysł jak to poprawić ma radny Marcin Magier.


– Czy w końcu ktoś zajmie się tymi busami? Na przystankach wiszą rozkłady jazdy z kursami, których nie ma od roku, a może i dłużej. Ciężko się doprosić aktualnych, a jeśli są, to z błędami. Najgorzej jest w weekendy, od godziny 6:08 do 8 nie ma nic. Jest linia 55, ale jak ktoś ma dojechać pod szpital na Racławickie, nie ma szans. Jest jeszcze taxi, które najlepiej zamówić dzień wcześniej i znaleźć jeszcze dwie osoby, żeby było taniej. Zgłaszałam ten problem, ale jak widać zero odzewu – napisała na Spotted: Świdnik jedna z mieszkanek miasta.

Pod jej wpisem pojawiało się wiele komentarzy w podobnym tonie. Świdniczanie narzekali w nich, że czasem czekają godzinę na jakiegokolwiek busa, a zdarza się, że żaden nie przyjeżdża. Były też głosy, że busy nie jeżdżą, bo jest niewielu pasażerów.

– Tak naprawdę trzeba się uderzyć w pierś i przyznać, kto jeździ komunikacją. Ja w większości samochodem; dużo osób też. Nie ma chętnych to i prywatny przedsiębiorca nie będzie narażał się na straty. Skoro kurs jest nieopłacalny to nie jedzie, proste – napisał ktoś inny.

– Ludzie nie jeżdżą busami, bo one jeżdżą, jak chcą. Nie można na nie liczyć, więc ludzie przesiadają się do samochodów i potem przedsiębiorca ma straty, a korki coraz większe. Błędne koło – dodał ktoś inny.

Z propozycją stworzenia elektronicznej wersji rozkładu jazdy komunikacji między Świdnikiem a Lublinem zwrócił się do władz miasta w ubiegłym tygodniu radny Marcin Magier (klub radnych burmistrza). Jego zdaniem takie rozkłady powinny zawierać aktualne informacje o kursach realizowanych przez MPK, PKP oraz prywatnych przewoźników oraz być stale monitorowane i na bieżąco aktualizowane.

– Wiele osób zwraca uwagę, że obecna komunikacja pomiędzy Świdnikiem a Lublinem powoduje wiele komplikacji: zdarza się, że pojazdy, szczególnie te prywatnych przewoźników nie stosują się do rozkładu jazdy; często autobusy komunikacji miejskiej i busy prywatnych przewoźników przyjeżdżają na przestanek jednocześnie. Wiele osób zrezygnowało z dojazdów komunikacją zbiorową na rzecz prywatnych aut, bo przez nieregularne kursy zdarzyło im się spóźniać do pracy lub długo i bez skutku oczekiwać na przystankach – mówi radny.

Urząd Miasta tłumaczy, że nie ma prawnych możliwości dyscyplinowania przewoźników. Uzgadnianie rozkładów jazdy i kontrola ich przestrzegania przez przewoźników leży w gestii marszałka województwa i to tam należy składać ewentualne skargi. Ratusz przymierza się jednak do wprowadzenia rozwiązań, które powinny choć w pewnym stopniu ułatwić życie pasażerom komunikacji miejskiej.

– Pracujemy nad dużym miejskim portalem informacyjno-podawczym i tam również takie informacje się znajdą – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika ds. inwestycji i rozwoju. – Pracujemy też nad aplikacją, która pozwoli sprawdzić rozkłady. Złożyliśmy też wnioski na nowe ekologiczne przystanki, wyposażone w systemy elektroniczne, ale w to będzie włączone głównie MPK, choć oczywiście nie jesteśmy zamknięci również na prywatnych przewoźników. Jeśli chodzi o prywatne kursy nie mamy na nie wpływu. Moglibyśmy nie wydawać pozwoleń, ale nie uważam, że byłoby to dobre rozwiązanie. To ograniczanie przedsiębiorczości. Pasażerowie, którzy uznali, że ich prawa zostały naruszone mogą również zwrócić się o pomoc do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów. (w)