Zaginęła we… własnym domu – Trzy dni w wersalce

Przez trzy dni rodzina i policja poszukiwała młodej mieszkanki jednej z podchełmskich miejscowości. Finał był równie szczęśliwy co zaskakujący. Kobieta odnalazła się we własnym domu – w wersalce.
Pierwsze informacje o zaginionej pojawiły się w poniedziałek (14 listopada). Mąż kobiety zamieścił na portalu społecznościowym apel o pomoc w odnalezieniu zaginionej żony. Kobieta miała dzień wcześniej wyjść z domu i od tamtej pory nie dawać znaku życia. W sprawę została zaangażowana policja. Do wtorku mundurowi przeczesywali całą wieś i okolice. Zrozpaczona rodzina też nie ustawała w poszukiwaniach i w napięciu czekała na jakikolwiek sygnał mogący pomóc w odnalezieniu zaginionej.

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. – Została znaleziona w miejscu zamieszkania, ukrywała się przed członkami rodziny – informuje asp. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Jak udało się nam nieoficjalnie ustalić, kobieta od niedzieli (kiedy to ślad po niej zaginął) cały czas przebywała w mieszkaniu, schowana w wersalce. Nikt z domowników o tym nie wiedział. Po odnalezieniu kobieta przewieziona została na badania do szpitala. (red)