Turka doczeka się kupca?

Po majowym weekendzie okaże się czy dawna szkoła w Turce pod Dorohuskiem doczeka się w końcu kupca. Gmina organizowała już kilka przetargów, ale – mimo atrakcyjnej ceny i zainteresowania inwestorów – nigdy nie doszło do podpisania aktu notarialnego. Jakieś fatum ciąży nad tym budynkiem?

Gmina Dorohusk próbowała sprzedać budynek po byłej szkole w Turce już pięć razy. Każdego dziwi, zwłaszcza urzędników, że do tej pory nie znalazł się chętny. Co prawda do jednego z przetargów wpłacono wadium a zainteresowany pojawił się na licytacji, którą formalnie wygrał, ale nie przystąpił do podpisania aktu notarialnego.

Nie wiadomo dlaczego. Parterowy, murowany budynek szkoły o powierzchni 270 mkw. raczej zachęca architekturą. Stoi na ponad półtorahektarowej działce. A całość wyceniono na niecałe 50 tys. zł. Po remoncie szkoła może być sporym domem lub letnią daczą albo służyć agroturystyce. Tym bardziej, że w bliskim sąsiedztwie jest zalew Husynne.

Niedawno urzędnicy z Dorohuska wystawili nieruchomość po raz kolejny na sprzedaż. Z powodu sporej działki i nowych przepisów o ustroju rolnym pierwszy w tym roku przetarg zaplanowany na 10 maja ograniczony został tylko dla miejscowych rolników. Dopiero w kolejnych będą mogli startować inni zainteresowani.

– Mam nadzieję, że w końcu uda się nam sprzedać budynek i ktoś go zagospodaruje – mówi Wojciech Sawa, wójt Dorohuska. (bf)