Tydzień mocno pijanych kierowców

Auto pijanego Ukraińca trafiło na policyjny parking

To był tydzień groźnie pijanych kierowców. Poważnie ranny pracownik firmy oczyszczania miasta i rozbite auto przez Ukraińca. W obu przypadkach sprawcy za kierownicą mieli po dwa promile alkoholu.


Kryminalny z komendy wojewódzkiej – będąc po służbie, razem z sąsiadem, natychmiast zareagowali na widok niebezpiecznego pirata drogowego, który w ubiegłą niedzielę ok. godz. 20 – przejeżdżając z dużą szybkością przez jedną z podlubelskich miejscowości wjechał oplem vectrą w zaparkowane na poboczu mitsubishi i odjechał z miejsca zdarzenia.

Mężczyźni ruszyli za zbiegiem prywatnym autem. Dogonili go po kilometrze. Siedział w oplu w pobliżu sklepu, nie mógł uruchomić auta.

– Bardzo szybko została zablokowana mu droga ucieczki. Po otworzeniu drzwi opla, policjant poczuł od kierowcy woń alkoholu. Zatrzymany przez funkcjonariusza mężczyzna próbował początkowo „negocjować”, by nie wzywać Policji. Nie chciał się też wylegitymować, ani okazać dokumentów pojazdu i ubezpieczenia. Po chwili stwierdził, że to nie on spowodował kolizję, a jago znajomy, którego danych nie zna – relacjonuje podk. Anna Kamola, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Na miejsce wkrótce przybył patrol ruchu drogowego. Przejrzany zapis sklepowego monitoringu rozwiał wszelkie wątpliwości. Oplem kierował nikt inny, jak zastany na miejscu 45-letni obywatel Ukrainy. – Z nagrania wynika też, że mężczyzna uciekając, wstąpił do sklepu po butelkę alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał 2 promile alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali mu uprawnienia do kierowania – dodaje podk. A. Kamola. – 45-latek odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości, spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Może mieć duże kłopoty.

Niestety, to nie jedyne wydarzenie z ostatnich dni z udziałem pijaków za kierownicą.

Lubelscy policjanci zatrzymali 39-latka, który w miniony czwartek po południu wjechał autem w pojazd firmy komunalnej i najechał na pracownika. Mężczyzna doznał poważnych urazów. – Sprawca zdarzenia uciekł, jednak szybko trafił w ręce policjantów. W chwili zatrzymania miał 2 promile alkoholu w organizmie dodaje podk. Anna Kamola.

Do tego zdarzenia doszło na ulicy Wojciechowskiej. Z ustaleń policjantów wynika, że po godzinie 16 kierujący renaultem, jadąc od ulicy Bohaterów Monte Cassino w kierunku ulicy Gnieźnieńskiej najechał pojazdem na pracownika firmy zajmującej się wywozem odpadów, przygniatając go do śmieciarki.  Sprawca wyszedł ze swojego auta, jednak po chwili wsiadł ponownie do samochodu i odjechał. Wezwany patrol zatrzymał go na ul. Gnieźnieńskiej. Został zatrzymany w areszcie.Do poszkodowanego 60-latka wezwano pomoc medyczną. Mężczyzna doznał poważnych urazów.

(l)