Tyle marzeń wśród tylu cierpień

Gabrysia dostała wymarzony plac zabaw

Wolontariusze z Fundacji Dziecięca Fantazja odwiedzili w dniach 7-9 sierpnia czworo swoich podopiecznych, głównie z Lublina.


7 sierpnia wolontariusze odwiedzili 10-letnią Gabrysię z Lublina. Dziewczynka od urodzenia cierpi na genetyczną chorobę – zespół Nijmegen, małogłowie, nawracające infekcje układu oddechowego, atopowe zapalenie skóry, niedokrwistość i cytomegalię. Przeszła transplantację szpiku, a z powodu bardzo słabej odporności musi jeździć do szpitala na comiesięczne kroplówki. Gabrysia marzyła o huśtawce oraz zjeżdżalni, żeby mieć w ogródku swój własny, wyśniony plac zabaw.
Dzięki Fundacji spełniło się to marzenie a nawet kilka dodatkowych, bo małą podopieczną odwiedzili także wolontariusze z Kanady, którzy przynieśli dziewczynce masę innych, pięknych prezentów. Były wśród nich m.in. lalka Barbie, lalka Bobas, łóżeczko dla lalki, nosidełko i wymarzony wózek dla lalek. Oprócz tego Gabrysia otrzymała również zestaw śniadaniowy z bohaterami swojej ukochanej bajki „Frozen”. Dziewczynka nie kryła swojej radości. – Pomimo zaawansowanego remontu na podwórzu u Gabrysi to ani hałas, ani piasek, ani brak miejsca do siedzenia nie przeszkodziły dziewczynce w natychmiastowym otwarciu prezentów – mówi Paulina Cieluch z Fundacji Dziecięca Fundacja. – Wolontariusze od razu zabrali się do pracy, montażu łóżeczka i wózka, co wcale nie okazało się łatwym zadaniem. Na szczęście świetnie sobie z tym poradzili, a Gabrysia była zachwycona. Wkrótce potem dziewczynka zaprowadziła nas do swojego pokoju i pochwaliła się zdjęciami i swoimi ulubionymi zabawkami – dodaje.

Fotel i piaskownica

Tego samego dnia przedstawiciele Fundacji zjawili się również w domu 6-letniej Nikoli z Lublina, która do drugiego roku życia była zdrowym, radosnym dzieckiem. Koszmar zaczął się od wirusowego zapalenia gardła. Z małą z dnia na dzień było coraz gorzej. W końcu dziewczynka trafiła do szpitala. Gorączka nadal rosła, doprowadzając do drgawek, utraty przytomności i w końcu niedotlenienia mózgu. Niemal dwa tygodnie później zdiagnozowano u Nikoli opryszczkowe zapalenie mózgu. Wtedy życie jej i jej bliskich zmieniło się diametralnie. Obecnie 6-letnia dziewczynka nie chodzi, nie siedzi i nie mówi. Bardzo potrzebowała bezpiecznego miejsca do spania. Idealnym więc był 1-osobwy fotel, który po rozłożeniu zmienia się w łóżko. Ważne, żeby był mocno zabudowany, aby Nikolka z niego nie spadła. Największym marzeniem dziewczynki była także piaskownica z pokrywą. Wszystkie marzenia udało się spełnić Fundacji Dziecięca Fantazja, która dostarczyła do domu Nikoli piękny purpurowy fotel i dodatkowe prezenty, takie jak zabawki interaktywne oraz kocyk i inne akcesoria dziecięce. – Nikolka czekała na wizytę całe popołudnie, a kiedy grupa wolontariuszy nadjechała, dziewczynka wprost nie mogła uwierzyć. Pomimo braku możliwość porozumiewania się z grupą nietrudno było nie zauważyć pięknego uśmiechu i radości, jaka od niej biła. Dziewczynka była wniebowzięta, ciągle spoglądała to na mamę, to na wolontariuszy – relacjonuje pani Paulina.
Wdzięczni rodzice przygotowali dla członków Fundacji małą niespodziankę – przejażdżkę konną dorożką po okolicy. – Nigdy nie zapomnimy cudownej wizyty oraz tej fantastycznej rodziny – deklarują zgodnie wolontariusze.

Marzenie Kacpra

13-letni Kacper z Lublina od urodzenia był wolniejszy i mniej sprawny niż inne dzieci, miał problemy z chodzeniem i niestety wkrótce okazało się, że cierpi na bardzo poważną chorobę genetyczną – dystrofię mięśniową Duchenne’a. Od kiedy Kacprowi zaczęto podawać sterydy, przestał chodzić i od paru lat porusza się wyłącznie na wózku inwalidzkim. Jego choroba ma charakter postępujący, dlatego chłopiec wymaga stałej opieki i rehabilitacji. 13-latek skrycie marzył, żeby mieć urządzenie 2 w 1, które łączy funkcjonalność laptopa z wygodą i poręcznością tableta. Marzenie Kacperka spełniło się 8 sierpnia podczas Podróży Spełnionych Fantazji, do udziału, w której zaproszono wolontariuszy z Kanady. – Rodzice Kacperka opowiadali nam o trudach, z jakimi muszą żyć oraz o nadziei, jaką mają w związku z postępem medycyny na odnalezienie leku na okrutną chorobę, jaka dotknęła chłopca – mówi Paulina Cieluch z Fundacji Dziecięca Fantazja.

Po ciężkiej walce z białaczką

Ostatnim marzeniem, jakie wolontariusze Fundacji spełnili na Lubelszczyźnie była wizyta (9 sierpnia) u 8-letniego Filipa z miejscowości Chodel (powiat opolski), który przeszedł ciężką walkę z ostrą białaczką limfoblastyczną. W trakcie długotrwałego i ciężkiego leczenia, chemio- oraz radioterapią doszło do wielu powikłań. Obecnie chłopiec nie porusza się już tak sprawnie jak kiedyś, ma trudności z chodzeniem, w związku z czym jest rehabilitowany. Ma także problemy z serduszkiem oraz układem kostnym. Z powodu złamania kręgów przez wiele miesięcy musiał nosić specjalny gorset ortopedyczny. 8-latek najbardziej na świecie chciałby dostać laptopa, który stałby się narzędziem do nauki i rozrywki. Filip czekał na wolontariuszy w towarzystwie swojej ukochanej siostry i mamy oraz cioci. Onieśmielony dużą ilością prezentów oraz gośćmi z zagranicy na początku nic nie mówił, ale w miarę otwierania prezentów nabrał odwagi. Filip otrzymał bardzo dużo gier na xboxa, w tym wymarzoną grę „Need for speed” oraz „Batmana” i wiele innych. Oprócz tego chłopiec dostał gry i zabawy do nauki angielskiego, a także piękny samochód BMW oraz motor. – Kiedy otworzył tablet, aż zaniemówił z wrażenia. Po reakcji chłopca nie dało się ukryć, że bardzo się cieszy z prezentów i przede wszystkim z naszej obecności. Starsza siostra Filipa, Martyna, również otrzymała prezenty w postaci pięknych pamiątek z Kanady oraz gier edukacyjnych. Najbardziej ucieszyła się z lakierów do paznokci, które przywiozły ze sobą kanadyjskie nastolatki – mówi pani Paulina Cieluch.

Tam, gdzie nie docierają inni

Fundacja Dziecięca Fantazja dociera do tych dzieci, którym nie jest dane dożyć dorosłości i stara się spełnić życzenia i fantazje każdego nieuleczalnie chorego dziecka w wieku od 3 do 18 lat, odpowiadając na zgłoszenia nadsyłane bezpośrednio przez same dzieci, przekazane przez ich najbliższych lub opiekunów medycznych. – Gdy choruje dziecko, choruje cała rodzina. Wszystkie dostępne fundusze są przeznaczane na leczenie i rehabilitację, a na marzenia nie zostaje już nic prawie nigdy. A chore dzieci, podobnie jak ich rówieśnicy, chcą marzyć i mają marzenia – podkreśla Joanna Polakowska, koordynator projektów Fundacji Dziecięca Fantazja.

1000 marzeń w kolejce

Obecnie w bazie fundacji na swój magiczny moment czeka ponad 1000 małych podopiecznych. Każdy może pomóc spełnić ich fantazje. Organizacja Podróży Spełnionych Fantazji podczas której spełniają się skryte dziecięce marzenia, jest możliwa dzięki ogromnej pomocy darczyńców i sponsorów – osób prywatnych i firm, które udzielając rabatów, przekazując darmowe usługi, przedmioty czy też wpłacając darowizny, sprawiają, że wiele dziecięcych marzeń staje się rzeczywistością. Część marzeń spełni się dzięki prywatnym darczyńcom, którzy wpłacili 1% na rzecz podopiecznych Fundacji Dziecięca Fantazja. Podopiecznych fundacji można wesprzeć przez wpłatę na konto Fundacji, prowadzone w Banku Polskiej Spółdzielczości S.A. nr 14 1930 1523 2310 0345 8400 0001. Można również „zaadoptować ” konkretne marzenie chorego dziecka z danego regionu przez przekazanie 1% podatku dochodowego na rzecz Fundacji Dziecięca Fantazja. W PIT-cie wystarczy wpisać nr KRS: 0000168783. Rodziny, które zmagają się z ciężkimi chorobami dzieci, mogą zgłaszać dziecięce marzenia za pośrednictwem formularza zgłoszeniowego, dostępnego na stronie internetowej fundacji www.f-df.pl oraz listownie. Od 2003 roku z pomocą firm, instytucji i osób prywatnych Fundacji udało się spełnić ponad 5000 wyjątkowych marzeń.
To już 63. podróż Fundacji spełniającej marzenia nieuleczalnie chorych dzieci. (EM.K.)