Tym razem pod Świdnik?

Przedwyborcza obietnica PiS, na wagę zwycięstwa tej partii na Lubelszczyźnie, może wreszcie doczeka się realizacji „MON informuje, że zgodnie z ustalonym harmonogramem prowadzonego przez Inspektorat Uzbrojenia postępowania na dostawy śmigłowców przeznaczonych dla wojsk specjalnych oraz dla Marynarki Wojennej w dniu 27 marca br. wpłynęły oferty zaproszonych do negocjacji dostawców” – głosi suchy komunikat prasowy resortu. Wiadomo jedno, że jego istotą jest, że PZL Świdnik znowu jest w grze.

W rękach komisji

Ze względy na ograniczony charakter przetargu ministerstwo jeszcze w lutym przekazało trzem wybranym podmiotom zaproszenia do udziału w postępowaniu. Tak jak poprzednio rywalizują: konsorcjum PZL Mielec i Sikorsky Aircraft Corporations (należące do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin), WSK PZL-Świdnik (należące do włoskiej grupy Leonardo) oraz konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest. „Członkowie komisji prowadzących postępowanie już przystąpili do analizy ofert liczących w każdym wypadku po kilkanaście tysięcy stron. O wynikach prowadzonego w trybie całkowitej poufności postępowania, opinia publiczna zostanie poinformowana, niezwłocznie po jego zakończeniu” – informuje Oddział Mediów Centrum Operacyjnego MON bez podawania choćby przybliżonej daty rozstrzygnięcia przetargu.

Merlin oczaruje MON?

Siły Zbrojne RP mają docelowo kupić osiem śmigłowców zdolnych do prowadzenia przez Wojska Specjalne misji poszukiwawczo-ratowniczych w warunkach bojowych oraz osiem maszyn przeznaczonych do zwalczania okrętów podwodnych z jednoczesną zdolnością do prowadzenia misji ratowniczych na morzu. Najpierw zaspokojone mają zostać potrzeby Sił Specjalnych, natomiast – co najbardziej interesujące dla Świdnika, w przypadku śmigłowców morskich dopuszczono możliwość pozyskania maszyn w dwóch transzach po cztery egzemplarze. To bardziej odpowiada możliwościom produkcyjnym PZL. Ponadto zaś eksperci oceniają, że wyeliminowany z poprzedniego postępowania ze względu na ograniczenie masy startowej helikopter AW101 Merlin ze stajni Leonardo Helicopters może być czarnym koniem obecnego przetargu, w miejsce kontrowersyjnego i promowanego dotąd AW149.
Oczekiwanie na rozstrzygnięcie umila wszystkim zainteresowanym świdnicki poseł, Artur Soboń, powtarzając: „Wypełniłem właśnie moje najważniejsze zobowiązanie wyborcze wobec mieszkańców Świdnika i regionu”. Wygląda więc na to, że zna on już albo perfekcyjnie potrafi odgadnąć przebieg trwającego postępowania oceniającego. Niezależnie jednak od jego wyniku Soboń mandatu parlamentarzysty składać nie zamierza. TAK