Tym żył Świdnik…

W 2016 roku ciekawych wydarzeń w mieście nie brakowało. Od początku roku trwały polityczne wojny i walka o zatrzymanie unijnych pieniędzy wydanych na budowę lotniska. W tzw. międzyczasie zakończył się przetarg na śmigłowce i dokonała się sportowa rewolucja w klubach siatkarskim i piłkarskim. Sporo działo się również u spółdzielców. Dodatkowo z powierzchni ziemi zniknęła większość obiektów sportowych przy ul. Fabrycznej.

Styczeń:

Polityczna wojna

Początek minionego roku rozpoczął się od wojny o byłego naczelnika do spraw oświatowych w powiecie i radnego miejskiego. Zaufanego współpracownika byłego starosty postanowił zwolnić obecny szef powiatu. Powodem miała być źle naliczona subwencja oświatowa dla szkół, którą starostwo musiało zwracać do ministerstwa. Z argumentami swojego przełożonego nie zgadzał się Radosław Brzózka, uznając sprawę za polityczną. Na jego zwolnienie nie zgodzili się również radni. Ostatecznie starosta i tak dopiął swego. Sprawa trafiła do sądu, ale przycichła kilka miesięcy później, kiedy Radosław Brzózka początkowo został doradcą wojewody, a później również jego rzecznikiem.

Za mało pasażerów

Styczeń był również gorący na świdnickim lotnisku. Zdaniem Komisji Europejskiej port nie spełni założonych wskaźników na 2035 rok i nie odprawi się w nim 1,35 mln pasażerów. Szacunki unijnych urzędników skutkują zmniejszeniem dofinansowania dla lotniska o ok. 20 mln zł. Władze regionu nie zgodziły się z tym i wnioskowały o ponowną analizę ruchu pasażerskiego w podlubelskim porcie.

Luty:

A może ropa i gaz?

Dotąd miasto stało przemysłem lotniczym. Nie jest jednak powiedziane, czy nie dołączy do niego również przemysł wydobywczy. Orlen Upstram zaplanował w Świdniku badania sejsmiczne. Miały dać odpowiedź na pytanie, czy na obszarze miasta występują złoża gazu i ropy. Badania zostały zapowiedziane już w lutym. Wykonawca przeprowadzał je przez kilka miesięcy, głównie w wakacje. Na razie nie wiadomo jednak, czy Świdnik zamieni się w drugi Kuwejt. Wyniki badań trafiły już do Orlenu, ale na razie potentat w branży paliwowej nie podzielił się nimi z opinią publiczną.

Pegimek na stadionie, pieniądze dla marszałka

W lutym świdnicki stadion miał już nowego zarządcę. Zostało nim Przedsiębiorstwo Komunalne Pegimek. Za jeden rok nadzoru nad obiektem miasto miało przekazać swojej spółce 920 tys. zł.
Również na początku roku okazało się, że z 10-milionowej dotacji unijnej na przebudowę stadionu blisko milion nie trafi do Świdnika. Kontrolę inwestycji przeprowadzili inspektorzy z Urzędu Kontroli Skarbowej i mieli zastrzeżenia co do wyboru wykonawcy przebudowy. Następnie sprawą zajął się Urząd Marszałkowski w Lublinie. Audytorzy marszałka potwierdzili uchybienia wykazane wcześniej przez UKS i nałożyli na urząd miasta korektę finansową.

Wojna na memy

Na początku roku na policję trafiło doniesienie w sprawie internetowego hejtu, którego ofiarą padł jeden z powiatowych urzędników. W dniu kolejnej rocznicy „Świdnickich Spacerów” przedstawiciele i sympatycy klubu Świdnik Wspólna Sprawa sfotografowali się przy pomniku upamiętniającym to wydarzenie. Trzymali w rękach kartki z hasłami wymierzonymi w PiS. Zdjęcie zostało opublikowane na oficjalnym profilu Jakuba Osiny z ŚWS, członka zarządu powiatu. Dzień później to samo zdjęcie pojawiło się na profilu na Facebooku Klubu Radnych PiS – Porozumienie Prawicy. Problem jednak w tym, że kartki trzymane przez osoby ze zdjęcia zostały przerobione, a teksty, które się na nich znalazły, według niektórych uczestników spotkania były obraźliwe. Sprawa została zgłoszona organom ścigania.

Marzec:

Chcieli odwołania dyrektora

W związku z dramatyczną sytuacją pracujących w szpitalu w Świdniku salowych do starosty powiatu świdnickiego wpłynął list otwarty. Jego autorzy, zarząd lubelskiego okręgu Partii Razem, domagali się odwołania dyrektora szpitala. Powodem są warunki zatrudnienia pracownic zespołu ds. utrzymania higieny szpitalnej, czyli salowych. Były one pracownicami szpitala, później zostały zatrudnione przez zewnętrzną firmę. Zmienił się system płac, przybyło pracy, a część kobiet posiada umowy śmieciowe. Tydzień później pod budynkiem starostwa doszło również do protestu salowych i przedstawicieli partii. Ostatecznie dyrektor Jacek Kamiński na swoim stanowisku pozostał, natomiast władze powiatu zapewniały, że będą czuwać nad losem i warunkami pracy salowych.

Miejskim rowerem po Świdniku

Od poniedziałku, 21 marca, świdniczanie mogli korzystać ze stacji rowerowych na terenie swojego miasta. Stacji jest pięć. Za budowę trzech z nich zapłacił urząd miasta, a pozostałych – starostwo powiatowe. Świdnickie stacje są w jednym systemie z lubelskimi. Oznacza to, że rower można wypożyczyć w Lublinie i zwrócić w Świdniku i na odwrót. Rowerowy sezon zakończył się w listopadzie. Okazało się, że mieszkańcy polubili wypożyczalnie.

Kwiecień:

W PZL spór zbiorowy

W kwietniu znowu gorąco zrobiło się w fabryce śmigłowców. Tym razem poszło o plany zarządu PZL przekazania zewnętrznej firmie m.in. zakładu ochrony. Związkowcy mówili wprost, że to złamanie Pakietu Gwarancji Pracowniczych i pozbawienie dotychczasowych pracowników przez lata wypracowywanych wynagrodzeń i przywilejów. Tłumaczyli również, że chociaż byli gotowi na ustępstwa, to władze PZL nie chciały kompromisu. Związkowcy zdecydowali więc o wejściu w spór zbiorowy z pracodawcą.

Radny vs. premier

Politycznych przepychanek kolejna odsłona. W kwietniu wzburzenie opozycji w powiecie świdnickim wywołał wpis na Twitterze zamieszczony przez Jakuba Osinę, członka zarządu powiatu. Nazwał on w nim premier Beatę Szydło „błaznem”. Radni z klubu PiS – Porozumienie Prawicy domagali się przeprosin i konsekwencji służbowych wobec Jakuba Osiny. Starosta świdnicki reagować jednak nie zamierzał. Jak tłumaczył, jego podwładny wyrażał swoją prywatną opinię. Na tym sprawa się jednak nie skończyła. Dwukrotnie zajmowała się nią również prokuratura. Ostatecznie śledczy nie skierowali sprawy do sądu, nie ukarali również członka zarządu powiatu.

Smutne pożegnanie

5 kwietnia zmarła prof. Zyta Gilowska. Mieszkanka Świdnika była wicepremierem, ministrem finansów i członkiem Rady Polityki Pieniężnej. Kilka lat wcześniej z powodów zdrowotnych wycofała się z polityki. 11 kwietnia w Świdniku odbyły się uroczystości pogrzebowe. Wzięli w nich udział m.in. prezydent RP, Andrzej Duda, premier Beata Szydło, szef PiS Jarosław Kaczyński i tłumy mieszkańców Świdnika. Profesor Gilowska została pochowana na cmentarzu komunalnym przy głównej alei.

Maj:

Będą podwyżki

Wiosna przywitała mieszkańców Świdnika zapowiedziami podwyżek. Propozycje nowych taryf do urzędu miasta złożyły władze PK Pegimek. Mieszkańcy mieli od lipca płacić więcej i za wodę i za ścieki. Wcześniej propozycje zostały ocenione przez urzędników i trafiły do radnych. Ci ostatni już tradycyjnie postanowili nie wypowiadać się w tej sprawie. Nic to nie zmieniło i od lipca świdniczanie płaca więcej.
Zastrzyk gotówki.

Po siedmiu latach

W maju okazało się, że na konto świdnickiego ratusza wpłynie 2,7 mln zł „ekstra”. Pieniądze są zwrotem części kosztów budowy obiektów sportowych przy Szkole Podstawowej nr 7. Przedstawiciele ratusza starali się do prawda o dotację na tę inwestycje, ale w 2009 roku. Wówczas pieniędzy dla Świdnika zabrakło. W minionym roku okazało się jednak, że dofinansowanie do budowy obiektów sportowych przy Szkole Podstawowej nr 7 jednak do kasy miasta trafi. Pieniądze pochodzą jeszcze z poprzedniego rozdania funduszy unijnych. Są to tzw. resztówki, czyli ostatnie pule nie wydanych środków.

Przetasowania we władzach miejskich

Szefowa Zespołu Szkół nr 2 nie będzie się starała o ponowny wybór. Jej miejsce najprawdopodobniej zajmie obecny zastępca burmistrza Tomasz Szydło, bo jest jedynym kandydatem. Takie informacje pojawiły się w maju. Szybko się potwierdziły. Od września były wiceburmistrz zajął stanowisko dyrektora Zespołu Szkół nr 2. Natomiast drugim zastępcą Waldemara Jaksona został Michał Piotrowicz, dotychczasowy prezes Lokum TBS. Nowy wiceburmistrz nie kieruje jednak oświatą i sprawami społecznymi jak jego poprzednik, ale zajmuje się inwestycjami.

Czerwiec:

Dawne obiekty Avii do rozbiórki

W czerwcu wszystko już było jasne, jeszcze w tym roku miała zniknąć większość budynków sportowych przy ul. Fabrycznej. Uprzątnięty teren ma być gotowy pod dalsze inwestycje. – Wyburzone zostaną budynki usytuowane wokół otwartej pływalni, basen zamknięty i trybuny – wyliczał Andrzej Radek, zastępca burmistrza Świdnika. Prace rozbiórkowe ruszyły w wakacje. Do połowy września po budynkach i basenach nie było śladu. Pozostała tylko hala sportowa, która według przewidywań władz miejskich ma zostać rozbudowana. Do końca roku przedstawiciele ratusza ogłosili przetargi na projekty nowych basenów zewnętrznych, pływalni krytej i hali. Pierwsze inwestycje mają ruszyć w tym roku.

Suseł zaginął?

Również w czerwcu minister środowiska Jan Szyszko rozpoczął tropienie świdnickich susłów. Jego zdaniem budowa portu lotniczego w Świdniku spowodowała wyginięcie kolonii tych zwierzątek. Tyle że, jak przekonują przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i portu susły nadal żyją w Świdniku, a ich kolonia jest stabilna. Nie przeszkodziło to szefowi resortu środowiska w złożeniu doniesienia do prokuratury. „W celu obrony siedlisk susła perełkowanego przesunięto lokalizację lotniska i wycięto 140 hektarów lasu. Tymczasem dzisiaj na tamtym obszarze nie ma już ani przedstawicieli tego gatunku, ani siedlisk. I właśnie zaniku siedlisk dotyczy składane zawiadomienie” – można było przeczytać w informacji na stronie internetowej resortu ochrony środowiska.

Lipiec:

Turbinowe bezpieczeństwo

Od 1 lipca obowiązuje inny sposób poruszania się na rondzie ze śmigłowcem. Zmiany miały sprawić, że skrzyżowanie dotąd nazywane „rondem blacharzy” będzie bezpieczniejsze. Wprowadzenie nowej organizacji ruchu było poprzedzone długimi dyskusjami na sesji powiatowej i opinią policji.

„Zielone” lądowanie

W lipcu w skład rady nadzorczej świdnickiego lotniska weszli dwaj działacze PSL, były wicepremier i były poseł. Nowym przedstawicielem z ramienia województwa lubelskiego został Waldemar Pawlak. Zastąpił na tym stanowisku prof. Jana Czaję. Członkiem tego samego ugrupowania był drugi z nowych członków rady nadzorczej spółki PLL. Tym razem jako przedstawiciel miasta Lublin został powołany Henryk Smolarz, były poseł PSL, obecnie doradca marszałka województwa. Oznaczało to równocześnie, że dwaj główni udziałowcy pozbawili miasto Świdnik swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej. Taka sytuacja nie miała miejsca od chwili powołania do życia spółki lotniskowej. – Odwołanie Pana Krawca i powołanie Henryka Smolarza wynika z potrzeby „sprawiedliwego” odwzorowania akcjonariatu w RN oraz aktywności w partycypowaniu w kosztach budowy portu i jego funkcjonowania – tłumaczy Beata Krzyżanowska rzecznik prezydenta Lublina.

Sierpień:

Obiekty Avii w gruzach
Prace wyburzeniowe obiektów sportowych przy ul. Fabrycznej ruszyły w sierpniu. Na „pierwszy ogień” poszedł pawilon zlokalizowany przy basenie otwartym i trybuny. Wielkie fragmenty gruzu trafiły do niecki pływalni „pod chmurką”. Po usunięciu z nich zbrojenia zostały skruszone i posłużyły do utwardzenia kilku świdnickich dróg. W następnej kolejności wyburzona została ogromna niecka basenu otwartego.

Trzecim „miejskim” do Świdnika

Również w sierpniu po raz pierwszy z Felina w kierunku Świdnika wyjechały autobusy z numerem 35. Pomysł uruchomienia trzeciej już dziennej linii miejskiej był reakcją na prośby mieszkańców, którzy mieli problem z dojazdem do oddalonego od centrum cmentarza komunalnego. Drugim problemem był również dojazd z Kalinówki do Świdnika. Zapadła więc decyzja o uruchomieniu miejskiego połączenia, które rozwiązywałoby oba zgłaszane problemy. Żeby nowa linia mogła ruszyć trasę musiały się porozumieć trzy samorządy: Lublin, Świdnik i gmina Głusk na której terenie leży Kalinówka. Bezpieczniejsze lądowanie

Bezpieczniejsze lądowanie

Do sierpnia na podlubelskim lotnisku działał system ILS kategorii I, czyli najniższej. Zadaniem zespołu urządzeń jest wspomaganie lądowania samolotów w trudnych warunkach atmosferycznym, czyli np. przy niskim pułapie chmur, mgle czy śniegu. Przy czym im wyższa kategoria systemu ILS, w tym gorszych warunkach piloci mogą lądować. Od dłuższego czasu trwały dyskusje nad podniesieniem kategorii systemu ILS do kategorii II. Zanim jednak cały proces mógł się rozpocząć na świdnickim lotnisku trzeba było przeprowadzić niezbędne inwestycje związane przede wszystkim z montażem dodatkowego oświetlenia. Port musiał również przeszkolić i przygotować swoich pracowników do działania z systemem ILS w II kategorii.

Targowisko do zmiany

Przedstawiciele urzędu na początku sierpnia ruszyli na miejskie targowisko. Ich zadaniem było zebranie opinii od kupujących i handlujących na bazarze. Pytania, na które odpowiadali mieszkańcy, miały pokazać urzędnikom, jakich zmian na targowisku oczekują zarówno osoby robiące w tym miejscu zakupy jak i pracujące. W sumie urzędnicy zebrali ok. 400 opinii. Z ankiet wynikało, że zarówno klienci, jak i handlujący oczekują przede wszystkim zadaszenia. Wielu z nich, mówiąc o modernizacji, wskazało ogólną chęć poprawy estetyki miejsca, wybudowania nowych stołów, utwardzenia terenu przy torach. W ich opinii, brakuje także toalet oraz miejsc parkingowych. Kilka osób opowiedziało się za uruchomieniem punktów gastronomicznych i wzmożonej kontroli zezwoleń na handlowanie.

Wrzesień:

Pracownicy odchodzą z PZL

Na początku września związkowcy z PZL zorganizowali pikietę przed bramą zakładu. Powodem protestu były planowane zwolnienia pracowników. Wcześniej ponad sto osób zrezygnowało z pracy w ramach programu dobrowolnych odejść. Kolejne 50 straciło zatrudnienie, zdaniem związkowców, bez jasno określonego powodu. – W lipcu pracodawca powiadomił nas o planowanych zwolnieniach z informacją, że pożegnamy się z osobami, którym nie chce się pracować. Natomiast z zawiadomień, które później otrzymywaliśmy, wynikało co innego – mówił Andrzej Kuchta, przewodniczący NSZZ „Solidarność”. – Większość przypadków dotyczy osób, które albo „podpadły” przełożonym, albo przydarzyła im się choroba. Nagle masz do wyboru w takiej sytuacji, że albo idziesz i leczysz się, ale jesteś zagrożony, że zostaniesz zwolniony, albo padasz przy pracy. Tak nie może być.
Pracownicy skarżyli się również na nowe zakazy i brak premii. Przedstawiciele związków zawodowych dodają do tej listy również brak dialogu z załogą.

Co dalej z „Bolkiem i Lolkiem”

Rzeźba z głównego miejskiego placu znowu podgrzała atmosferę. Na wrześniowej sesji dwóch radnych postulowało powrót do dyskusji o jej wyburzeniu. Przedstawiciele miasta do sprawy chcieli podejść bardziej kompleksowo. Rozpoczęli od spotkania z autorem rzeźby, prof. Sławomirem Mieleszko. W dalszej kolejności planują rewitalizację głównego miejskiego placu, która obejmie również pomniki i rzeźby na nim zlokalizowane.

Piłkarze Avii bez pieniędzy

Piłkarska Avia już od dłuższego czasu borykała się z kłopotami finansowymi, natomiast we wrześniu zawodnicy wydali oświadczenie, w którym informowali o zawieszeniu treningów. – Sytuacja klubu jest trudna. Cały czas szukamy sponsorów i tu napotykamy na duże problemy – mówił Marek Maciejewski, prezes GPTS Avia.
Mimo, że piłkarze już po wystosowaniu oświadczenia podjęli decyzję o rozegraniu meczu z Resovią, konfliktu nie udało się zażegnać, bo zawodnicy od miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń. Przedstawiciele ratusza zlecili kontrolę miejskiej dotacji przekazywanej klubowi.

Październik:

Hala tu, korty tam

W październiku na dobre ruszyła budowa hali sportowej przy I LO. Plac z już rozpoczętą inwestycją został poświęcony. Kilka dni wcześniej w ten sam sposób zostały rozpoczęte prace budowlane przy kortach tuż obok Powiatowego Centrum Edukacji Zawodowej. Druga inwestycja ma być gotowa w kilka miesięcy. Na budowę hali potrzeba półtora roku. Inwestycja ma kosztować 5,7 mln zł. Do jej budowy dołoży się również budżet państwa, bo powiat uzyskał 2 mln zł ministerialnego dofinansowania do inwestycji. Uczniowie mają zacząć korzystać z obiektów najprawdopodobniej w lutym lub marcu 2018 roku. Do dyspozycji będą mieć boisko o wymiarach 20 na 40 metrów. Do tego będą również korzystać z mniejszych sal do ćwiczeń i siłowni. W budynku powstaną także m.in. szatnie, prysznice i toalety. Budynek ma być również przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych i wyposażony w salę rehabilitacyjną.

Caracale odpędzone

W październiku Ministerstwo Rozwoju zakończyło negocjacje z Airbus Helicopters w sprawie zakupu śmigłowców wielozadaniowych dla Sił Zbrojnych. Powodem ich zakończenia była zdaniem strony rządowej niewystarczająca oferta offsetowa przedstawiona przez francuską firmę. Dało to teoretycznie szansę PZL-Świdnik na powrót do gry z własną ofertą. Od początku było jednak wiadomo, że powtórzenie przetargu na dotychczasowych warunkach nie wchodzi w grę.

Sportowa rewolucja

W październiku miejscy radni wyrazili zgodę na powstanie gminnej spółki Miejski Klub Sportowy Avia Świdnik. Jej zadaniem było przejęcie drużyn siatkarzy i piłkarzy, a także zarządzanie stadionem, a w przyszłości obiektami, które powstaną przy ul. Fabrycznej. Spółka ma się zająć również sportem juniorskim i zabezpieczyć potrzeby finansowe klubów siatkarskiego i piłkarskiego. Pierwszym prezesem MKS Avia został dotychczasowy naczelnik Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych Łukasz Reszka. Na początek spółka otrzymała od miasta 1,2 mln zł.

Świdnik wchodzi w Mieszkanie Plus

Pierwszy blok z 50 mieszkaniami ma być oddany w 2018 lub 2019 roku. Docelowo przy al. Armii Krajowej w Świdniku powstanie 6 budynków z 300 lokalami. W październiku miasto Świdnik przystąpiło do rządowego programu Mieszkanie Plus.
Bloki wybuduje spółka BKG Nieruchomości S.A., podlegająca Bankowi Gospodarstwa Krajowego. Jej udziałowcem będzie gmina miejska Świdnik. Mieszkania powstaną na os. Wschód na działkach, które kilka lat temu władze miejskie odkupiły od koncernu Coca-Cola.

Listopad:

Świętowanie z prezydentem

Kulminacją tegorocznych obchodów Dnia Niepodległości na Lubelszczyźnie była wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Świdniku. Na spotkanie z głową państwa i wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych przyszło ok. 5 tys. osób. Spotkanie z prezydentem Dudą zostało zaplanowane w plenerze, na pl. Konstytucji 3 maja. Od godz. 17.00 na placu Konstytucji rozpoczęło się wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Wzięły w nim udział dzieci ze świdnickich szkół, chóry i orkiestry. Mieszkańcy otrzymali specjalnie przygotowane na tę okazję śpiewniki i chorągiewki. Po 18.00 na plac Konstytucji przyjechał prezydent Andrzej Duda. Wizytę rozpoczął od złożenia kwiatów pod pomnikiem nieznanego żołnierza i ofiar katastrofy smoleńskiej. Głowę państwa witał w Świdniku burmistrz Waldemar Jakson.

Twarde lądowanie za 24 mln zł?

W listopadzie okazało się, że samorząd województwa będzie musiał zwrócić do kasy Unii Europejskiej część dotacji otrzymanej na budowę lotniska w Świdniku. Z lotniska odleciało mniej pasażerów niż obiecano Komisji Europejskiej w momencie występowania o dofinansowanie inwestycji. Politycy początkowo tłumaczyli, że będą walczyć o całą kwotę zakładanego zwrotu. W listopadzie tłumaczyli już, że może uda im się trochę stargować kwotę „kary”.

Grudzień:

Jedna na milion

Na początku grudnia w Świdniku wylądowała milionowa pasażerka. Jadwiga Kosicka przyleciała z Londynu i była bardzo zaskoczona wyróżnieniem, jakie ją spotkało. W terminalu na milionową pasażerkę czekał deszcz konfetti i prezenty od przedstawicieli lotniska.
Wzrastająca liczba pasażerów, korzystających z podlubelskiego portu, jest przyczyną rozbudowy terminalu. W tej chwili trwają już prace nad przygotowaniem dokumentacji planowanej inwestycji. Projekt przygotowuje pracownia ARE, która odpowiadała za wygląd obecnego terminalu. Zgodnie ze wstępną dokumentacją, szacunkowy koszy budowy terminalu wyniesie ok. 5,5 mln zł netto. Pieniądze na tę inwestycję mają pochodzić z emisji obligacji.

Rada odchudzona

Na początku grudnia odbyło się nadzwyczajne walne zgromadzenie członków świdnickiej spółdzielni mieszkaniowej. Walne ograniczyło liczbę członków rady nadzorczej spółdzielni z 16 do 9, co ma dać rocznie prawie 40 tys. zł oszczędności. (kal)