Trzy tysiące za głupi żart

Przestroga dla wszystkich „dowcipnisiów”. Za zabranie flagi państwowej w dzień narodowego święta i powieszenie jej na kominie dawnej piekarni 34-latek ma zapłacić ponad 3 tys. zł grzywny. Wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie nie jest jeszcze prawomocny.

Dokładnie 3300 zł do zapłaty. Taką decyzję podjął w ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy w Lublinie. To dlatego, że w myśl przepisów usunięcie flagi nie jest zwykłym wykroczeniem, a przestępstwem, w sprawie którego prowadzone jest śledztwo. Według prawa amatorzy flag nie tylko popełniają kradzież, ale przede wszystkim znieważają symbole narodowe.
34-latek i tak może mówić o szczęściu i łaskawości sędziego. Za znieważenie groziło mu nawet do roku pozbawienia wolności. A wszystko dlatego, że 3 maja, idąc z kolegami na mecz, postanowił zabrać flagę z budynku Zespołu Szkół w Rudzie-Hucie. Użyczył ją sobie do lepszego dopingu piłkarzy, a po rozgrywkach uznał, że zawiesi ją na najwyższym punkcie całej wsi, czyli kominie nieczynnej piekarni. Był pijany, a przed szkołą jego twarz zarejestrowały kamery. Żartowniś szybko został złapany. Zaskoczony całą „aferą” tłumaczył się potem, że „przecież z budynku urzędu flaga znika notorycznie”.
Orzeczenie sądu nie jest prawomocne. (pc)