W minioną środę (30 lipca) medycy ze Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie zostali wezwani do zdarzeń, w których ucierpiała dwójka małych dzieci. W jednym z przypadków, 7-latka do szpitala zabrał śmigłowiec LPR.
W Dubience, w godzinach popołudniowych, ZRM z Dorohuska został zadysponowany do 7-letniego dziecka, które spadło z taczki. Chłopiec doznał złamania otwartego ręki. Po założeniu opatrunku na ranę, unieruchomieniu przedramienia oraz podaniu leków przeciwbólowych, dziecko zostało przekazane do zespołu LPR, który przetransportował chłopca do szpitala.
Tego samego dnia medycy SRM w Chełmie musieli udzielić pomocy 6-letniemu dziecku z gminy Chełm. Dziewczynka miała częściowe oderwane ucho. Opiekunowie nie widzieli, jak doszło do tej sytuacji. Prawdopodobnie ucho zostało odgryzione przez psa. Po założeniu opatrunku na ranę dziewczynka została przetransportowana przez ZRM do szpitala.
– Dzieci w trakcie wakacji wykazują nadzwyczajną aktywność. Czasem chwila nieuwagi może doprowadzić do nieszczęścia. Nie spuszczajmy z oka naszych milusińskich! – przypomina SRM w Chełmie. Rd. Fot. SRM Chełm





