Udawali, że nie kierowali

Pełnia sezonu w Okunince dla włodawskich policjantów z drogówki oznacza tylko jedno – ręce pełne roboty. Nie inaczej było w ostatni weekend, gdy zatrzymano dwóch pijanych kierowców. Obaj mieli po 2 promile alkoholu, i obaj twierdzili, że nie prowadzili samochodów.

Pierwszy zatrzymany kierowca z promilami w ręce drogówki trafił w sobotę (23 lipca) nad ranem. Policjanci zauważyli, że w przydrożnym rowie znajduje się czerwony Seat Cordoba, a przy nim kręci się trzech mężczyzn, których zachowanie wyraźnie wskazuje na działanie alkoholu. – Początkowo żaden z nich nie chciał się przyznać do prowadzenia Seata, ale policjanci ustalili, że kierowcą był 37-letni mieszkaniec Chełma, który miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu – wyjaśnia Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. Kolejnego pijaka za kółkiem namierzono w niedzielę w nocy. Jadącą z nadmierną prędkością Hondę Accord zatrzymano do kontroli na obwodnicy Okuninki. Gdy mundurowi podeszli do japońskiego auta, w środku zastali niecodzienny widok. W aucie siedziało dwóch mężczyzn, obaj na tylnej kanapie, a jeden w bardzo nienaturalnej pozycji. Jak się okazało, 30-latek z gminy Stary Brus, który kierował Hondą, przesiadając się na tylną kanapę chciał uniknąć odpowiedzialności za prowadzenie w stanie nietrzeźwości. – Badanie wykazało, że miał w organizmie prawie 2 promile. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna popełnił jeszcze jedno przestępstwo – poruszał się autem mimo cofniętych wcześniej uprawnień. Teraz obydwaj kierujący odpowiedzą za popełnione przestępstwa przed sądem – tłumaczy Tadyniewicz. (bm)