Ujarzmić chaos na szyldach

Zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące wprowadzenia w Lublinie kodeksu reklamowego.
Samorządy są zobowiązane do podjęcia takich działań na mocy ustawy krajobrazowej, która zobowiązuje je do uporządkowania reklam i szyldów na ulicach miast. Okres dostosowawczy obejmuje okres kilku lat. Każdy samorząd może ustanowić swój terminarz. W Lublinie najpierw uporządkowaniu ulegnie centrum. Przedsiębiorcy mają mieć na to rok.
– Szczególnie chronione będzie 250 hektarów historycznego śródmieścia. Uzupełniliśmy je o teren Wielkiego Stawu Królewskiego i sąsiedztwo północnego odcinka Lubartowskiej. Granicę rejonu stanowić będą ulica Północna i Jaczewskiego, Kalinowszczyzna z działkami WSK na wschodzie, ulice Muzyczna, Głęboka na południu oraz ul. Poniatowskiego od strony zachodniej – mówi Hubert Mącik, dyrektor Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków w Lublinie.

Konsultacje nie były wymogiem ustawowym, ale przeprowadzono je ze względu na skalę złożoności zapisów ustawy krajobrazowej. Konserwator zabytków przewiduje, że uchwała dotycząca reklam stanie na sesji najwcześniej w marcu. – Do końca tego roku planujemy skończyć projekt, potem wysłuchać uwag Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i jeszcze raz mieszkańców po przedstawieniu kodeksu do publicznego wglądu – zastrzega Mącik.
Dla pozostałej części miasta szykuje się dłuższy czas dostosowania. – Proponujemy nie trzy, a pięć lat. Patrząc na uwarunkowania historyczne, chcielibyśmy chronić ciąg ulicę Kunickiego od skrzyżowania z Dywizjonu 303 do centrum, jak również przyrodnicze tereny przy Zalewie Zemborzyckim i Starym Gaju – dodaje Hubert Mącik. BACH