Ukradł basen i wpadł, bo był… mokry

Złodziej zrabował 3,5-metrowy ogrodowy basen. Spuścił wodę i zwinął łup pod pachę

Czy można ukraść basen do pływania? Można! Udowodnił to 39-latek z Lublina. Dmuchany basen w ogrodzie wypełniony wodą cieszył w upały domowników mieszkających przy ul. Dolnej Marii Panny. Jednak niedługo. Skusił złodzieja. Zakradł się nocą na posesję, spuścił wodę i powietrze, zwinął 3.5-metrowy basen w kostkę, a potem z łupem pod pachą zaczął maszerować do domu.


Widok przemoczonego mężczyzny zdziwił przejeżdżający patrol policji. Mundurowi postanowili skontrolować dziwnego przechodnia. Ten okazał się pijany – miał około 2 promile alkoholu. Był też dość gadatliwy. Wyznał, że basen to jego złodziejska zdobycz. Mężczyzna razem ze swoim łupem wylądował na komisariacie. Dmuchana pływalnia wróci do właścicieli, a rabuś trafi za kratki. Grozi mu do 5 lat odsiadki. LL