Ulica zapada się, miasto czeka

Od kilku tygodni kierowców straszy lej na ul. Żwirki i Wigury. – Dziura stale się powiększa. Tylko czekać, jak jezdnia w tym miejscu się zapadnie i wpadnie do niej jakieś auto – sygnalizują zaniepokojeni mieszkańcy Chełma. W najbliższym czasie miasto nie zamierza problemu rozwiązać.

Dziura na ul. Żwirki i Wigury pojawiła się w połowie lipca br. Wielu mieszkańców po raz pierwszy zwróciło nań uwagę, gdy do miasta, w ramach drugiego etapu Tour de Pologne, zawitali najlepsi kolarze z całego świata (start wyścigu zlokalizowano nieopodal, przy Gmachu). Władze miasta już wtedy wiedziały o problemie. Dziurę zabezpieczono bowiem specjalną barierą.

– Otwór nie był wówczas zbyt duży – mówi nam mieszkaniec osiedla Dyrekcja Górna, którego spotkaliśmy na ul. Żwirki i Wigury. – Gdyby wtedy wylano tu asfalt, byłoby po problemie – zauważa. Inny mieszkaniec Chełma, który z prośbą o interwencję w sprawie zapadliska zwrócił się do naszej redakcji, opowiada, że wspomniana barierka po kilku dniach znikła, ktoś w nią uderzył autem, albo gdzieś ją przeniesiono. – Wówczas w tym miejscu pojawił się pachołek. Dziura się jednak obraziła, że ją lekceważą i zaczęła się powiększać – ironizuje. Na początku września miastu zabrakło barierek i pachołków i otoczyli dziurę taśmami przymocowanymi do drzew.

– To zabezpieczenie powoduje, że aby je ominąć, trzeba wjeżdżać na przeciwny pas ruchu. Powoduje to zatrzymanie aut, a po godzinie 15 blokowanie ronda, które znajduje się obok Chełmskiego Domu Kultury. Ale prezydentowi miasta nie po drodze tamtędy podczas jazdy do Warszawy, więc pewnie nic o tej dziurze nie wie. Policja przejeżdża tamtędy wielokrotnie i nie widzi kłopotu i zagrożenia? – zastanawia się Czytelnik. Z kolei mężczyzna mieszkający w pobliżu, zauważa, że tylko czekać aż droga w tym miejscu całkiem się zapadnie. – Co będzie, jak wpadnie do takiej wyrwy jakiś samochód? Kto wówczas za to odpowie? Polak znów będzie mądry po szkodzie? – zastanawia się.

Damian Zieliński z Urzędu Miasta Chełm nie daje nadziei na szybkie rozwiązanie problemu. Załatanie dziury na ul. Żwirki i Wigury zlecono bowiem w ramach kolejnej umowy na remonty bieżące.

– Czyli kiedy? – dopytujemy. – Obecnie trwa rozliczanie poprzedniej umowy, na której skończyły się środki. Trzeba ogłosić kolejne postępowanie. Realnie przyszły miesiąc – komentuje. (kg)