Umiłowany uczeń Chrystusa

27 grudnia kościół czcił św. Jana Ewangelistę, najmłodszego z dwunastu apostołów i najbardziej umiłowanego ucznia Nauczyciela.


Syn Zebedeusza i Salome, młodszy brat Jakuba Większego, rybak galilejski z Betsaidy, był najpierw uczniem Jana Chrzciciela. Potem stał się najbardziej umiłowanym uczniem Zbawiciela.

Był jednym z trzech wybranych do oglądania przemienienia na Górze Tabor. Był też świadkiem wskrzeszenia córki Jaira i konania Jezusa na krzyżu. Podczas ostatniej wieczerzy Jan spoczywał na piersi Zbawiciela, towarzyszył mu w męce aż pod krzyż i tam wytrwał do końca. Dlatego umierający Chrystus powierzył mu swoją Matkę, a Jej Jana – jako przybranego syna.

Z tego pewnie powodu Jan pozostawał przez szereg lat w Jerozolimie, do zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, w każdym razie do soboru apostolskiego na przełomie lat 49/50. Od roku 69 działał wśród gmin chrześcijańskich w Azji, a po śmierci Tymoteusza objął kierownictwo kościoła efeskiego. Wysiedlony na wyspę Patmos napisał tam Księgę Apokalipsy. Po zmianie monarchy wrócił do Efezu. Napisał – przeciw błędom gnostyków – czwartą Ewangelię i trzy listy kanoniczne, w których zachęca do miłości Boga i bliźniego.

Pij miłość świętego Jana

Zmarł w sędziwym wieku jako jedyny z apostołów śmiercią naturalną ok. 104 roku. Jego kult liturgiczny znany jest od IV wieku. W dniu św. Jana święci się wino i podaje wiernym do picia. Ta bardzo stara tradycja Kościoła związana jest z pewną legendą, według której cesarz Domicjan wezwał Jana do Rzymu, by tam go zgładzić. Podał mu kielich zatrutego wina. Wtedy św. Jan miał pobłogosławić kielich, a ten się wtedy rozpadł na części. Inna wersja mówi, że pobłogosławił wino, a wtedy straciło ono swą trującą moc.

Dziś ta tradycja ma inną wymowę. Głównym przesłaniem Ewangelii według św. Jana jest miłość. Dlatego, gdy podaje się wino 27 grudnia, mówi się „pij miłość św. Jana”. Bo wino – sięgając do biblijnych korzeni – oznacza szczęście, radość, ale również cierpienie i miłość. W Biblii jest ono wspomniane 450 razy i uchodzi za napój, który „rozwesela serce człowieka”. Wodę w wino zamienił Jezus w Kanie Galilejskiej, ale było też ono jednym z elementów paschalnej wieczerzy. Zyskało wtedy nowy wymiar, stało się krwią Chrystusa i nowym przymierzem.

Patron lubelskiej archikatedry

Św. Jan Ewangelista razem z Janem Chrzcicielem są patronami lubelskiej archikatedry. 27 grudnia, oprócz święcenia wina po każdej mszy, miał tam miejsce odpust parafialny. Parafia została erygowana w 1832 roku przez bpa Józefa Dzięcielskiego. Obejmowała ona całe terytorium miasta, ponieważ dwie pozostałe parafie znajdowały się na peryferiach. W 1884 roku teren parafii uległ zmniejszeniu na skutek powstania nowej parafii przy kościele pw. św. Pawła.

Parafia katedralna stała się spadkobierczynią dawnej parafii kolegiackiej pw. św. Michała. Archiwum liczącej obecnie 6770 wiernych parafii pw. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, obok dokumentów i akt dotyczących katedry, przechowuje część starych akt z dawnej kolegiaty pw. św. Michała. Najstarsze akta chrztu pochodzą z 1583 roku, a metryki zaślubionych – z 1595 roku.

Kościół katedralny został ufundowany przez Bernarda Maciejowskiego. Wybudowano go w latach 1586– 1627 według projektu Włochów: Jana Marii Bernardoniego i Józefa Briccio w stylu barokowym. W 1604 roku fundator, już jako biskup krakowski, dokonał konsekracji świątyni. Trzynawowy kościół wzniesiono z cegły i kamienia wapiennego. Zasadniczo bryła kościoła nie uległa poważniejszym zmianom pomimo kilkakrotnych renowacji. Pożar w 1752 roku po raz pierwszy dokonał wielkiego zniszczenia.

Kolejnej dewastacji kościół uległ na przełomie XVIII i XIX wieku, kiedy zamieniono go na magazyn wojskowy. Został także poważnie uszkodzony na początku II wojny światowej. W czasie renowacji, na początku XIX wieku, został przebudowany fronton według projektu Corazziego. Wtedy też przed wejściem wzniesiono portyk o sześciu kolumnach.

Wnętrze świątyni jest utrzymane w stylu wczesnobarokowym. Autorem fresków pokrywających wnętrze archikatedry, zakrystii i skarbca jest Józef Majer. Przedstawiają one sceny biblijne i historię zakonu jezuitów, którzy zostali sprowadzeni do Lublina pod koniec XVI wieku. Ołtarz główny pochodzi z XVII wieku. Natomiast tabernakulum, będące imitacją frontonu bazyliki laterańskiej św. Jana, pochodzi z lat 1874 – 1878. Również z XIX wieku pochodzi ambona, zaprojektowana i wykonana przez rzeźbiarza Kiesewettera.

Katedra posiada jeszcze po trzy ołtarze w nawach bocznych, po jednym w kaplicach Najświętszego Sakramentu, Matki Bożej przy zakrystii oraz po jednym na ścianie wschodniej bocznych naw między kaplicami a nawą główną. Starym zabytkiem jest chrzcielnica, podobnie, jak ołtarz w kaplicy Matki Bożej została przeniesiona w 1832 roku z kolegiaty pw. św. Michała, która popadła w ruinę, a po powstaniu styczniowym została w ogóle rozebrana. Od 1949 roku katedra jest miejscem kultu Matki Bożej Płaczącej, a liczne wota i podziękowania świadczą o wyproszonych za jej pośrednictwem łaskach.

Elżbieta Kasprzycka