Unia Białopole ma nowego trenera

Robert Tarnowski (z prawej) jeszcze jako trener Kłosa. Od 1 stycznia br. już nowy szkoleniowiec Unii Białopole

Miesiąc po tym, jak z klubu – po półtorarocznej pracy – odszedł Tomasz Hawryluk, Unia Białopole ogłosiła nazwisko nowego trenera. Został nim znany w regionie Robert Tarnowski, który do niedawna jeszcze prowadził Kłos Gmina Chełm, ligowego rywala swojej nowej drużyny.

Jesień sezonu 2020/2021 dla piłkarzy Unii Białopole do udanych nie należała. Zespół beniaminka grupie drugiej czwartej ligi w 19 spotkaniach zgromadził zaledwie 3 punkty. Wygrał jeden pojedynek i doznał aż osiemnastu porażek. Drużyna do rozgrywek przystąpiła w zasadzie bez wzmocnień, a jedynie uzupełniła kadrę. Brak jakościowych zawodników, z doświadczeniem, spowodował, że Unia po pierwszej rundzie zamyka ligową tabelę i jest jednym z głównych kandydatów do spadku. Żeby uratowała się przed degradacją, musiałby stać się cud.

Po fatalnej rundzie klub nie przedłużył umowy z trenerem Tomaszem Hawrylukiem, co było raczej do przewidzenia. Przez prawie miesiąc prezes Jan Ostrowski szukał nowego szkoleniowca. Jak ustaliliśmy, rozmawiał z kilkoma kandydatami, ale długo nikt nie chciał zdecydować się na pracę w Białopolu. W końcu prezesowi Ostrowskiemu udało się przekonać Roberta Tarnowskiego, trenera z kilkuletnim doświadczeniem w czwartej lidze. Tarnowski przez ostatnie lata był związany z Kłosem Gmina Chełm. Z pracy w drużynie, która swoje mecze rozgrywa na stadionie w Rożdżałowie, zrezygnował w połowie rundy jesiennej. We wrześniu gościł z zespołem Kłosa w Białopolu, ogrywając Unię 3:0.

Nowy szkoleniowiec Unii zdaje sobie sprawę, że uratowanie zespołu przed spadkiem do ligi okręgowej jest zadaniem niemalże niewykonalnym, biorąc pod uwagę kadrę, jaką dysponuje klub z Białopola. Rolą trenera Tarnowskiego będzie natomiast poukładanie drużynę i budowa jej od nowa, by po prawdopodobnym spadku do ligi okręgowej zawodnicy mogli szybko się pozbierać.

– Rozmawiając z zarządem Unii postawiłem sprawę jasno, mówiąc o celach. Tu nie chodzi o to, byśmy za wszelką cenę mieli ratować się przed spadkiem. Nie będziemy się na nic napinać, bo mamy inny cel. Chcemy zbudować zespół na ligę okręgową. Ci chłopcy muszą wiedzieć, że nie ciąży na nich żadna presja – przekonuje Robert Tarnowski.

Nowy trener Unii nie ukrywa zmian kadrowych w drużynie. – W pierwszej kolejności zamierzam jednak dokładnie przyjrzeć się tym graczom, którzy są w zespole. Dlatego zdecydowałem, że przygotowania do nowego sezonu rozpoczniemy już w najbliższą sobotę 9 stycznia. Będę miał tydzień na ocenę poszczególnych piłkarzy. Chciałbym, żebyśmy pozyskali kilku doświadczonych zawodników, choć wiem, że w zimowej przerwie jest to bardzo trudne. Musi być jednak jakaś baza rutynowanych piłkarzy, by młodzież nie pogubiła się, gdy przyjdą trudne chwile. A takie mogą być. Wystarczy spojrzeć na pierwszych trzech rywali w rundzie wiosennej. Gramy z Victorią Żmudź, Tomasovią i Granitem Bychawa. Na pewno mocno postawimy na młodych zawodników, którzy będą chcieli pracować, by skorzystali z szansy i wypromowali się – twierdzi Robert Tarnowski.

Pierwszy sparing zimą Unią rozegra ze swoją imienniczką z Hrubieszowa. Spotkanie zostało zaplanowane na 30 stycznia br. (r)