Unia Rejowiec odpaliła…

ORZEŁ SREBRZYSZCZE – UNIA REJOWIEC 1:3 (1:1)


0:1 – Czerwiński (17), 1:1 – Kogut (38), 1:2 – Czerwiński (68), 1:3 – Rossa (85 karny).

ORZEŁ: Biłan (46 Komczyński), Malinowski, Trusiuk, M. Tatysiak, Kogut, Sz. Tatysiak, Rulka (72 Gdak), Ł. Tatysiak, S. Tatysiak, Bohuniuk, Baryła (75 Krakiewicz). Trener – Sebastian Kogut.

UNIA: Pastuszak – Bohuniuk, Grel (90 Kalman), Brzezicki, T. Sąsiadek (90 Jersak), Czerwiński, Kwiatosz, Karauda, Górny, Rossa, Kowalczyk. Trener – Tomasz Sąsiadek.

Trwa świetna passa zawodników Unii Rejowiec. Wygrana w Srebrzyszczu była czwartą z rzędu zespołu prowadzonego przez Tomasza Sąsiadka. Trzeba jednak przyznać, że Orzeł miał spore problemy kadrowe. Za karki pauzowali m.in. Andrzej i Mariusz Olendrowie, a także Jacek Bazela. – Pierwsza połowa meczu była jeszcze dość wyrównana, było nawet 1:1, jednak w drugiej zagraliśmy bardzo konsekwentnie i skutecznie – mówi Marcin Palonka z Unii Rejowiec.

W zespole gości bardzo dobre zawody rozgrywał Adrian Czerwiński, który zdobył dwa gole po szybkich kontratakach wyprowadzonych przez gości. Spory udział przy trzeciej bramce miał młody Jakub Górny, który wymanewrował kilku zawodników Orła i ostatecznie został sfaulowany w polu karnym. „Jedenastkę” wykorzystał niezawodny w takich sytuacjach, chyba najstarszy gracz w lidze okręgowej, 47-letni Roman Rossa i trzy punkty pojechały do Rejowca.

– Kontynuujemy dobrą grę, punktujemy, co bardzo nas cieszy. Dziś łatwo wygrać nie było, boisko w Srebrzyszczu jest dość małe, na dodatek, po wczorajszej ulewie było dość grząsko. Cieszymy się, że w takich okolicznościach potrafiliśmy rozegrać niezły mecz – podsumowuje Palonka. (kg)