Uratowali jeden punkt

SPARTA REJOWIEC F. – HURAGAN MIĘDZYRZEC POD.1:1 (0:0)


0:1 – Paczuski (75), 1:1 – Głowacki (90+3).

SPARTA: Podlipny – Kurzyna, Paździor, Wójcik, Oleksiejuk (66 Kasperek), Kiejda, Barabasz (76 Głowacki), Bielak, Wołos, Osoba (82 Adamiec), Martyn.

Sparta po raz drugi w tym sezonie uratowała punkt na własnym stadionie w doliczonym czasie gry. Znów bardzo dobry mecz w bramce rozegrał 18-letni Patryk Podlipny, który swoimi interwencjami uratował gospodarzy przed utratą kilku bramek.

Pierwsza połowa była wyrównana, ale nieco więcej bardziej klarownych sytuacji stworzył Huragan. Dwa razy bardzo dobrze interweniował Podlipny, a w 44 min. goście zmarnowali sturpocentową okazję. Jeden z zawodników Huraganu dostał podanie wzdłuż bramki i stojąc cztery metry od niej, nie trafił w futbolówkę. Sparta natomiast miała dwie szanse do zdobycia gola. W obu sytuacjach główkował Damian Osoba. Pierwszy strzał z trudem obronił bramkarz gości, przy drugim piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Częściej pod bramką przeciwnika gościł Huragan, który znów miał więcej klarownych sytuacji. W 75 min. goście wyszli z szybkim kontratakiem i Paczuski dał prowadzenie swojej drużynie. – Graliśmy do końca, wierzyliśmy, że uda się strzelić wyrównującą bramkę i uratować jeden punkt.

W doliczonym czasie gry mieliśmy rzut rożny. Niepilnowany Andrzej Głowacki uderzył z pierwszej piłki i padła bramka. Za chwilę sędzia skończył mecz. Myślę, że na ten jeden punkt nasz zespół dziś solidnie zapracował – powiedział po spotkaniu Andrzej Wilczyński, kierownik drużyny Sparty. W niedzielę 22 września o 16.00 Sparta zagra w derbowym pojedynku z Kłosem Gmina Chełm w Rożdżałowie.(r)