Uratowali od śmierci

Sąsiedzka czujność, szybka reakcja dyżurnego i nieoceniona pomoc strażaków uratowały życie 63-latkowi. Gdyby mężczyzna w porę nie trafił pod opiekę lekarzy, mogłoby dojść do tragedii.

(24 lipca) Przed godz. 22 dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie o tym, że mieszkańcy kamienicy przy ulicy Lubelskiej w Chełmie nie mogą skontaktować się ze swoim 63-letnim sąsiadem. Mężczyzna nie odbierał telefonu i nie otwierał drzwi, choć w mieszkaniu paliło się światło. Zaniepokojeni sąsiedzi zadzwonili po pomoc. Strażacy weszli przez balkon do mieszkania i otworzyli drzwi, wpuszczając do środka skierowany na miejsce patrol policji. 63-latek leżał nieprzytomny na podłodze.
– Na miejsce zostało wezwane pogotowie. 63-latek został przewieziony do szpitala, gdzie zajął się nim personel medyczny. Gdyby nie reakcja sąsiadów i szybkie działanie policjantów, mogłoby się skończyć tragicznie – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)