Urlopy wójta Proskury

Andrzej Korkosz, radny gminy Siennica Różana, chciał dowiedzieć się, ile dni urlopu wypoczynkowego wykorzystywał wójt Leszek Proskura w ostatnich kilku latach i czy korzystał z tzw. ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop. Odpowiedź otrzymał, ale połowiczną.

O urlopy wójta Siennicy Różanej Leszka Proskury radny Andrzej Korkosz pytał na sesji już pod koniec marca 2019 r. – Proszę o przedstawienie informacji z ostatnich 6 lat dotyczących Pańskiego urlopu wypoczynkowego – czytamy w interpelacji A. Korkosza. – Czy w rozbiciu na poszczególne lata wykorzystywał pan w pełni urlop wypoczynkowy przysługujący za dany rok? Czy też pobierał Pan za niewykorzystany urlop ekwiwalent pieniężny, jeśli tak, to w jakiej kwocie w rozbiciu na poszczególne lata? Ile dni urlopu za 2018 r.

Pan jeszcze nie wykorzystał? – dopytywał radny. Jak udało nam się ustalić, Proskura odpowiedzi Korkoszowi udzielił w stosownym terminie, choć – jak się okazuje – niepełnej, ale już z zamieszczeniem jej w Biuletynie Informacji Publicznej urzędu gminy się nie kwapił. Odpowiedź pojawiła się dopiero po sesji z 7 maja, gdy upomniała się o nią radna Alicja Pacyk.

– Tyle że później w tajemniczych okolicznościach zniknęła z BIPu – mówi nam mieszkaniec gminy Siennica Różana, na którego prośbę postanowiliśmy do tematu urlopu i ekwiwalentu wójta wrócić. I rzeczywiście. Zaglądaliśmy na BIP Siennicy Różanej w ostatnich dniach kilka razy, odpowiedzi na interpelacje nie znajdując. W końcu w środę (12 czerwca), o jej przesłanie zwróciliśmy się drogą mailową do urzędu gminy. Dość szybko Dariusz Turzyniecki, sekretarz gminy Siennica Różana, odpisał nam, że „odpowiedź na interpelację jest zamieszczona na stronie siennica.pl w zakładce urząd gminy – interpelacje”.

Tyle że wówczas, jak za dotknięciem magicznej różdżki, strona siennica.pl i siennicki BIP w ogóle przestały się otwierać. Zaczęły działać dopiero dzień później i, o dziwno, nagle pojawiły się na nich odpowiedzi wójta na interpelacje. Także ta dotycząca jego urlopu i ekwiwalentu.

Można się z niej dowiedzieć, że Proskura na zakończenie kadencji 2010-2014 otrzymał ekwiwalent pieniężny za 54 dni niewykorzystanego urlopu w kwocie nieco ponad 25 tys. zł. W interpelacji Korkosz pytał też o lata 2014-2018, ale tutaj wysokości ekwiwalentu Proskura już nie ujawnił. Poinformował tylko, ile dni urlopu wykorzystał w danym roku. I tak w 2014 było to 15 dni, w 2015 – 17, w 2016 – 28, w 2017 – 23, a w 2018 – 18. W 2019 r. wykorzystał na razie 4 dni urlopu. (kg)