Uroczysta sesja ze zgrzytami

Podczas ubiegłotygodniowej sesji rady powiatu samorządowcy upamiętnili 20-lecie istnienia powiatu świdnickiego. Nie zabrakło jednak pytań ze strony opozycji, które zdenerwowały starostę Łukasza Reszkę i jego zdaniem w dniu obchodów jubileuszu były nie na miejscu.


Sesję rozpoczęło głosowanie nad wnioskiem starosty Łukasza Reszki o rozszerzenie porządku obrad o przyjęcie dwóch uchwał – pierwszej w sprawie wyboru biegłego rewidenta uprawnionego do zbadania sprawozdań finansowych świdnickiego szpitala za lata 2019-2020 (uchwała została przyjęta pod koniec sesji) i drugiej w sprawie przyjęcia stanowiska rady powiatu świdnickiego w sprawie upamiętnienia jubileuszu 20-lecia istnienia powiatu. Radni jednogłośnie zaakceptowali wniosek starosty. Na tym jednomyślność między radnymi jednak się zakończyła. Po przedstawieniu przez starostę informacji o działaniu zarządu pomiędzy sesjami, radny i starosta w poprzedniej kadencji Dariusz Kołodziejczyk poprosił o rozszerzenie informacji z posiedzenia zarządu powiatu, podczas którego przyjęto projekt uchwały w sprawie przystąpienia do projektu „Asystent osobisty osoby niepełnosprawnej”.

Po opaskach i przejściu

– Jeszcze w poprzedniej kadencji zarząd powiatu złożył wniosek do zarządu województwa lubelskiego o dofinansowanie programu tzw. „Opaska Życia” i gdzieś to zginęło. Pamiętam, że wszystko było przygotowywane do dofinansowania i realizacji projektu. Przypominam, że opaska życia to był jeden z elementów przygotowanego programu w ramach, którego osoby starsze miały otrzymać opaskę nadzorującą wszystkie funkcje życiowe, połączoną zdalnie z pogotowiem, a tym samym ratującą życie. Ta umowa w końcu nie została podpisana, dlatego zastanawiam się, co się stało – pytał Dariusz Kołodziejczyk, były starosta (PSL).

– Projekt dotyczący opaski życia były projektem partnerskim, z którego przed podpisaniem umowy o dofinansowanie wycofali się partnerzy, czyli ośrodki pomocy społecznej. Z racji tego, że partnerzy się wycofali pojawiło się zagrożenie związane z rekrutacją i realizacją projektu oraz osiągnięciem wskaźników. Dlatego zarząd podjął decyzję o tym, że nie przystępujemy do podpisania umowy, ponieważ nie jesteśmy w stanie go samodzielnie zrealizować – wyjaśnił starosta Łukasz Reszka (PiS).

Były starosta pozostawił to bez komentarza, ale patrząc na jego reakcję na tłumaczenie starosty, raczej go one nie przekonało.

Następnie radny Jakub Osina (ŚWS) poruszył problem niedawno zlikwidowanego przejścia dla pieszych przez ul. Racławicką (pisaliśmy o tym w poprzednim numerze – przyp. aut.) w pobliżu sklepu Biedronka, apteki całodobowej i KFC. Zostało ono zlikwidowane na wniosek Policji, która uzasadniała to wyjątkowo dużą liczbą wypadków w tym miejscu z udziałem pieszych. Zdaniem Osiny decyzja o zamknięciu przejścia nie podoba się wielu mieszkańcom, którzy uważają, że zamiast tego powinno się pomyśleć nad wprowadzeniem innego rozwiązania, które poprawiłoby bezpieczeństwo pieszych przy zachowaniu dogodnego dojścia do popularnych punktów handlowych. Radni np. Świdnik Wspólna Sprawa stworzyli nawet na stronie www.petycjeonline.com profil „#ukaranipiesi”, gdzie można wyrazić swoje poparcie w sprawie przywrócenia przejścia, ale zabezpieczanie go dodatkowym oznakowaniem.

– Czy zarząd powiatu odbył w sprawie likwidacji przejścia głosowanie? Jeśli tak, to kto personalnie jest odpowiedzialny za tę decyzję, a jeśli nie, to w jakim trybie podjęto decyzję? – dociekał Jakub Osina. – Myślę, że warto, aby mieszkańcy Świdnika, zarówno ci, którzy są zgodni z tą decyzją, jak i przeciwnicy, dowiedzieli się, kto ją podjął.

– Decyzja ta została podjęta przez zarząd powiatu, który opierał się na wniosku Komendanta Powiatowej Policji w Świdniku. Pozwolę sobie przytoczyć jego treść – odpowiedział wicestarosta Bartłomiej Pejo, przystępując do odczytania stanowiska Komendanta: – „W dniu 18 września 2019 na drodze P2102 w Świdniku przy ul. Racławickiej i na wysokości bloku nr 43 pieszy przechodząc przez przejście dla pieszych został potrącony przez pojazd osobowy. W wyniku wypadku pieszy zmarł. Z przeprowadzonej analizy wynika, że w przedmiotowym miejscu w ciągu ostatnich 3 lat doszło do 6 wypadków w tym jednego śmiertelnego i 47 kolizji.

W dniu 18 października 2019 w wydziale ruchu Drogowego Komendy wojewódzkiej Policji w Lublinie odbyło się posiedzenie zespołu ds. oceny działań komendy miejskiej, powiatowej w związku z zaistnieniem wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym. Zespół krytycznie odniósł się do organizacji ruchu drogowego obowiązującej na przedmiotowym odcinku drogi. Stwierdzono, że miejsca postojowe wyznaczone po prawej stronie drogi bezpośrednio przed przejściem dla pieszych po wewnętrznej stronie drogi w znaczący sposób ograniczają widoczność pieszych wchodzących na przejście z prawej strony.

W celu poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym na terenie Miasta Świdnik wnioskuję o likwidację przejście dla pieszych na ul. Racławickiej w Świdniku, na wysokości bloku nr 43. Podpisano, Komendant Powiatowy Policji w Świdniku inspektor Grzegorz Hołub – zacytował wicestarosta Pejo, dodając, że dla zarządu powiatu oczywistym było dostosowanie się do tego wniosku, tym bardziej, że z opinii wydziału drogownictwa starostwa powiatowego wnikało, że nie było tutaj możliwe zastosowanie innych rozwiązań.

– Rozumiem, że za podjęciem decyzji o likwidacji tego przejścia na wniosek komendanta policji głosował cały zarząd powiatu i podanie do publicznej wiadomości, kto personalnie za tym stoi nikogo nie urazi. Uważam jednak, że choć przywołane 6 wypadków w przeciągu 3 lat to oczywiście jest o 6 za dużo, ale nie uzasadnia zamknięcia przejścia, tylko szukania rozwiązani. Zapewniam, że do tej sprawy jeszcze nie raz wrócimy – zapowiedział J. Osina.

– Przypominam, że ul. Racławicka, która jest dwupasmowa jest bardzo niebezpieczna. Zwracaliśmy już na to uwagę w poprzedniej kadencji. Pan Bartłomiej Pejo, ale i ja sam miałem w tym względzie pewne uwagi. Przy przebudowie tej ulicy, wskazane różne niebezpieczne miejsca miały być likwidowane i chciałem tylko przypomnieć, że likwidacja tego przejścia dla pieszych nie jest pierwszą na tej ulicy, ponieważ w poprzedniej kadencji zlikwidowano przejście na wysokości znajdujących się przy tej ulicy wieżowców – ripostował Andrzej Mańka, przewodniczący Rady Powiatu Świdnickiego.

– Warto zwrócić uwagę, że to przejście dla pieszych znajduje się na łuku jezdni, a w mojej opinii w takim miejscu nie powinno być wyznaczone. Po prawej stronie znajduje się jeszcze parking przed apteką, który został poszerzony za zgodą poprzedniego zarządu powiatu, a parkujące dzięki temu dodatkowe samochody dodatkowo utrudniają widoczność pieszym wchodzącym na przejście. Zwracam również uwagę, że najbliższe przejście dla pieszych w kierunku wschodnim oddalone jest o ok. 80 metrów, a kolejne o ok. 150 metrów, więc nie są to odległości nie do pokonania. Drogi nie zlikwidujemy, możemy tylko zabezpieczyć pieszych – podnosił B. Pejo.

– Panie Bartłomieju, przypominam, że jedną z osób, która w poprzedniej kadencji notorycznie podnosiła problem parkowania przy aptece był pan i wnioskował pan o rozwiązanie tego problemu i rozszerzenie parkingu. Z całym szacunkiem dla pana komendanta, ale państwo, w którym władza samorządowa wykonuje ślepo polecenia policji, zdecydowanie mi się nie podoba. Warto podkreślić, że likwidując przejście, za nieprzestrzegających przepisów i łamiących ograniczenie prędkości kierowców zostali ukarani piesi, a tak nie powinno być – upierał się radny Osina.

Buduje się i będzie budować

W następnym punkcie wicestarosta Pejo poinformował o stanie realizacji przez powiat inwestycji drogowych. Stwierdził, że ku końcowi ma się II etap przebudowy ul. Racławickiej wartej ok. 8 mln zł, że przebudowa drogi Gardzienice-Fajsławice, która kosztowała blisko 6 mln zł została zakończona, a szacowana na ok. 3,6 mln zł przebudowa mostu na rzece Giełczew na drodze Biskupice-Fajsławice jest na etapie procedur administracyjnych zmierzających do realizacji inwestycji w przyszłym roku.

Wyliczając realizowane i planowane inwestycje drogowe wicestarosta wywołał „do tablicy” poprzedniego szefa powiatu, Dariusza Kołodziejczyka.

– Jeszcze poprzedni zarząd rozpoczął wielką inicjatywę inwestycyjną. Większość z tych inwestycji zostało rozpoczętych, podpisanych, bądź przynajmniej wykonano ich dokumentację za poprzedniej kadencji. Cieszy mnie, że obecny zarząd kontynuuje te działania, mimo że wielu z Państwa mówiło o wielkim, niebotycznym kredycie, który trzeba będzie w związku z tym zaciągać, a czas pokazuje, że decyzje od 2014 roku były dobre. Cieszę się, że wielu radnych zmieniło zdanie i teraz uważa, iż warto na inwestycję zaciągnąć kredyt, zwłaszcza kiedy są one dofinansowane ze środków zewnętrznych – stwierdził Kołodziejczyk.

Następnie radni podjęli uchwałę w sprawie przyjęcia Wieloletniego Programu Inwestycyjnego Powiatu Świdnickiego na lata 2020-2024. Zapisano w nim inwestycje drogowe na łączną kwotę niemal 35,5 mln zł, przeznaczenie ok. 410 tys. zł na rozwój i modernizację wyposażenia służącego ochronie środowiska i ponad 35,6 mln zł na rozwój i modernizację infrastruktury ochrony zdrowia i pomocy społecznej. Na inwestycje z zakresu infrastruktury edukacyjnej i sportowej zaplanowano ok. 9 mln zł, a na rozwój i modernizację infrastruktury komunikacyjnej ponad 5,6 mln zł. W sumie w Programie ujęto 42 inwestycje o łącznej wartości ok. 86,2 mln zł, z czego znaczną część pokryć mają środki zewnętrzne.

Przy okazji prezentacji WPIPŚ głos zabrał radny Arkadiusz Jurek (PiS). – Na jakim etapie jest realizacja budowy chodnika przy drodze w Oleśnikach w gminie Trawniki? – zapytał A. Jurek, który już kiedyś interpelował w tej sprawie, a wicestarosta Pejo odpowiedział mu, że zarząd oczekuje w tej sprawie zobowiązania się przez gminę Trawniki do partycypowania finansowego gminy w tej inwestycji, ale od gminy otrzymał informacje, że takiego wsparcia nie udzieli.

Co wypada na jubileuszowej sesji?

W kolejnym punkcie rada uchwaliła przystąpienie powiatu do realizacji programu „Asystent osobisty osoby niepełnosprawnej”. Jak tłumaczył wcześniej radnym Radosław Brzózka, członek zarządu powiatu, samorządy mogą aplikować o środki na realizację takich programów do PFRON, który w przypadku akceptacji wniosku finansuje program w stu procentach.

Rada przyjęła też zmiany w wieloletniej prognozie finansowej i budżecie powiatu na 2019 rok. Przy tej okazji wywiązała się polemika między obecnym a byłym włodarzem powiatu.

– W załączniku inwestycyjnym mamy dwie pozycje: „Przebudowa drogi powiatowej nr 2103 i rozumiem, że jest to ul. Krępiecka na terenie Gminy Mełgiew i na terenie Świdnika. Czy to zostało już rozliczone i czy samorządy partycypowały w inwestycji? Proszę również o informację, czy jest już realizowana wypłata odszkodowań dla gminy Mełgiew i Świdnik za działki przejęte pod budowę ulicy Kusocińskiego? – spytał ekstarosta Dariusz Kołodziejczyk.

W tej drugiej sprawie chodzi o trwającą budowę ul. Kusocińskiego. Inwestycja rozpoczęła się jeszcze za poprzedniej kadencji, kiedy powiatem rządziła koalicja PSL-PO-ŚWS, a nowy zarząd PiS obejmując władzę zarzucił poprzednikiem, że nie uwzględnił i nie zabezpieczył środków na wykup od miasta Świdnik i gminy Mełgiew działek potrzebnych pod budowę, co według nowego zarządu kosztować może powiat dodatkowe 2,1 mln zł. Były władze powiatu broniły się, że takich wydatków nie założono, bo nie powinny one wystąpić, gdyż zamierzano rozmawiać z miastem i gminą Mełgiew o nieodpłatnym przekazaniu tych gruntów, bo inwestycja służy przede wszystkim mieszkańcom Świdnika i gminy Mełgiew. Kołodziejczyk chciał teraz dowiedzieć się czy faktycznie powiat musiał wyłożyć pieniądze na te działki, a jeśli tak, to ile.

– Przepraszam wszystkich gości, którzy są na dzisiejszej sesji, że są świadkami tego, co się właśnie tutaj dzieje. Miała być uroczysta sesja, ale widzę, że radny Kołodziejczyk nie potrafi uszanować nawet tego – stwierdził starosta Reszka, obruszony pytaniem swojego poprzednika. – Jeżeli chodzi o kwestie odszkodowań, to pozostawiliście tę sprawę bez rozstrzygnięcia, okazało się, że środki w budżecie, które zostały były niewystarczające na wypłatę odszkodowań, nie prowadziliście rozmów ani negocjacji z tymi samorządami. Wydaje mi się, że nie jest to ani czas, ani miejsce na tego typu dyskusje – uciął Reszka, unikając konkretnej odpowiedzi, a skarbnik powiatu Monika Rycerz odesłała Kołodziejczyka po odpowiedź do załącznika do projektu uchwały.

– Przykro mi, że pan starosta tak alergicznie na mnie reaguje, a w moich pytaniach nie było żadnych złośliwości i bardzo proszę aby nie zmieniać sensu mojej wypowiedzi. Żadnego podtekstu w tym nie było i proszę tak nie reagować – spuentował wystąpienie starosty Kołodziejczyk.

Na zakończenie obrad wiceprzewodniczący rady Gustaw Dmowski przedstawił projekt stanowiska rady w sprawie upamiętnienia jubileuszu 20-lecia istnienia powiatu świdnickiego. Radni przyjęli je jednogłośnie. JN