Urodziła na stacji benzynowej

Do wyjątkowo niecodziennej sytuacji doszło w czwartek (14 marca). Wczesnym rankiem kobieta zaczęła rodzić na stacji benzynowej. Zanim na miejsce dotarło wezwane pogotowie, na świat przyszła jej druga córka.

Kobieta, jej mąż i matka (mieszkańcy gminy Sawin) byli akurat w drodze na chełmską porodówkę. Dziecku jednak bardzo spieszyło się, by opuścić brzuch mamy.
Wszystko rozegrało się w błyskawicznym tempie. W nocy kobieta dostała skurczy. Mówiła mężowi, że już nie wytrzyma, że to już czas. Ruszyli, ale mieli przed sobą niemałą odległość do pokonania, a skurcze stawały się coraz bardziej gwałtowne. Nie było wyjścia.

Ojciec dziecka zjechał na pierwszą napotkaną stację benzynową przy ul. Włodawskiej. Tam umówili się z zespołem pogotowia ratunkowego. Nim jednak karetka zdążyła dotrzeć na miejsce, było już po sprawie. Kobieta urodziła na tylnym siedzeniu samochodu. W niecodziennych okolicznościach na świat przyszła druga córka małżeństwa, mała Pola.

Dziewczynka urodziła się zdrowa i pełna sił. Medycy przecięli pępowinę, zbadali noworodka i jego dzielną matkę, i przetransportowali oboje do chełmskiego szpitala.
Rodzicom małej Poli gratulujemy! (pc)