Urodzinowy boom na koniec roku

W ubiegłym roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Lublinie sporządzono 9 tysięcy 558 aktów urodzenia, o 200 więcej niż rok wcześniej. Z kolei świdnicki USC w 2017 roku odnotował mniej narodzin (932) niż w roku 2016 (1034), ale tutaj też nas przybyło, bo aktów zgonu Urząd Stanu Cywilnego w Świdniku wystawił 471.

– Jeszcze w październiku i listopadzie wydawało się, że urodzeń będzie w 2017 roku mniej niż w latach ubiegłych. Średnia miesięczna wynosiła w tych ostatnich miesiącach około 600 dzieci, gdy w innych było ich 700-800. Tym bardziej nie spodziewaliśmy się tak intensywnej końcówki roku, pracowaliśmy w zwiększonym składzie, aż na trzy stanowiska – mówi Dariusz Janiszewski, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie.
Urodziny boom trwał i po nowym roku. Tylko do 4 stycznia br. pracownicy USC zarejestrowali 63 akty urodzenia. Pierwsze na świat przyszły dziewczynki, dopiero siódmy był chłopczyk – Franciszek.
Być może to pierwsze efekty demograficzne programu 500 plus, ale jak zauważają statystycy, większa liczba urodzin może mieć też związek z faktem, że w dorosłość wchodzą i zakładają rodziny osoby z wyżu demograficznego lat 80-tych ubiegłego wieku.
W Lublinie w 2017 roku niewiele się zmieniło w kwestii nadawanych noworodkom imion. Nadal dominują imiona popularne w ostatnich latach. Imionami najchętniej nadawanych dziewczynkom w 2017 były: Zuzanna, Alicja, Julia, Zofia, Hanna, Aleksandra, Lena czy Maja. Chłopcy najczęściej dostawali na imię: Antoni, Szymon, Jakub, Franciszek, Jan, Wojciech, Aleksander czy Kacper. Jeśli chodzi o imiona nietypowe, to w ubiegłym roku zarejestrowano pojedyncze dzieci o takich oryginalnych imionach, jak Mira czy Nora. Raz pojawiła się też Beata i dawno nienadawane imiona, takie jak Zygmunt, Lech czy Lucjan.
Chętnie zawierane były również małżeństwa. W zeszłym roku w lubelskim USC sporządzono 2053 akty małżeństwa. To o 12 więcej niż w 2016 roku. W ubiegłym roku odeszło również wielu lublinian. Lubelski urząd stanu cywilnego sporządził w 2017 roku 5 tysięcy 60 aktów zgonu. – Przekroczona została w tym roku średnia, statystyczna liczba 5 tysięcy zgonów – przyznaje Dariusz Janiszewski.
2017 W ŚWIDNIKU
39 247 – tylu mieszkańców na dzień 31 grudnia 2017 roku liczył Świdnik. Przez ubiegły rok USC zarejestrował 932 aktów urodzeń, ale jak przypominają urzędnicy, rejestracja w miejscowym urzędzie wcale nie oznacza, że dziecko i jego rodzice będą mieszkać akurat Świdniku.
W czołówce najbardziej popularnych imion, które nadawaliśmy dziewczynkom w ubiegłym roku, były: Julia, Natalia i Hanna. Chłopców najczęściej nazywaliśmy Szymon, Antoni i Mikołaj.
Co prawda pod względem ilości zarejestrowanych urodzeń rok 2016 był nieco lepszy (wówczas było ich 1034), ale i tak mamy powody do zadowolenia. Świdnik jest przykładem miasta, które przeczy ogólnopolskim tendencjom niżu demograficznego. W 2017 roku w więcej osób się urodziło niż umarło. W ciągu ostatnich 12 miesięcy urzędnicy zarejestrowali 471 zgonów.
Nowy rok również napawa optymizmem. Tylko 1 stycznia w świdnickim szpitalu przyszło na świat aż troje dzieci. Jako pierwszy, bo o godz. 1.38 urodził się Bryan, syn Moniki i Łukasza. Kilka godzin później, bo około 4, na świecie pojawił się Filip, syn Dominiki i Piotra. Trzecia była Aurelia, córka Karoliny i Tomasza.
(EM.K., W)