Urząd na walizkach

Rozpoczęła się przeprowadzka miejskich urzędników do nowego ratusza. Potrwa do końca roku.


Władze miasta u urzędnicy się cieszą, ale część świdniczan wciąż nie wyzbyła się wątpliwości, czy prawie 12 ml zł, jakie miasto wydaje na adaptację gmachu po gimnazjum na potrzeby nowego magistratu i jego wyposażenie, nie można było wydać na pilniejsze i ważniejsze dla świdniczan potrzeby. Urzędnicy od początku odpierali te zarzuty, tłumacząc, że stara siedziba została zbudowana jako tymczasowa – miała służyć maksymalnie 5 lat, a tymczasem minęło już ponad 20, jest niefunkcjonalna, a jej utrzymanie z roku na rok generuje coraz większe koszty.
W lipcu tego roku remont budynku po gimnazjum zakończono i wydano zgodę na jego użytkowanie. Nowy ratusz jest nie tylko większy i wygodniejszy od dotychczasowego, ale też będzie bardziej energooszczędny i komfortowy dla interesantów. Latem miasto ogłosiło przetargi na zakup wyposażenia oraz świadczenie usług telekomunikacyjnych i zapowiadało, że przeprowadzka rozpocznie się wczesną jesienią.
– Przeprowadzka trwa cały czas. Zintegrowaliśmy systemy, trwa montaż wyposażenia stałego. Firma, która wygrała przetarg na jego dostarczenie, upora się z tym lada chwila – powiedział nam w ubiegły czwartek Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika.
W nowym budynku są już pierwsi pracownicy – są to osoby zatrudnione w Wydziale Organizacyjnym, odpowiedzialne za zarządzanie budynkiem. Wkrótce dołączą do nich kolejni pracownicy UM.
– Planujemy, że do końca tego roku przeniesiemy już wszystkich i wszystko – dodaje Piotrowicz.
Świdniczanie zastanawiają się, jaki będzie los działki sąsiadującej z nowym okazałym ratuszem czy zostanie wystawiona na sprzedaż, czy też miasto ma inny pomysł na jej zagospodarowanie. Działka jest duża, położona w centrum i dobrze skomunikowana, co nieraz podnosili miejscy radni.
Działka rzeczywiście jest bardzo atrakcyjna. W przyszłości będziemy pewnie rozważać jej sprzedaż – mówi wiceburmistrz.(w)