Urzekający „Vandal”

26 kwietnia w wielkim studio Radia Lublin piątkowy koncert był po prostu… czadowy – jak mówią miłośnicy ciężkiego brzmienia. Sprawił to Wojtek Pilichowski Band. Ów wieczór okazał się szczególny również dla przyjaciół lubelskiej rozgłośni


Kilkaset osób, które zgromadziły się w wielkim studio RL, wyglądały na nieco zaskoczone. Nie był to bowiem zwykły koncert, porównywalny do około 200 podobnych wydarzeń na radiowej scenie. Te prezentowane są tutaj w stałym cyklu niemal w każdy piątek. Najwytrwalsi słuchacze RL otrzymują wówczas darmowe zaproszenia jako wyraz wdzięczności i pozytywnych relacji łączących obie strony radiowej anteny.

Wszyscy oni wyglądali na scenie sławnego muzyka. Nim jednak nastąpił gitarowy popis Pilichowskiego prowadząca spotkanie red. Agnieszka Krawiec zapewniła specjalne wydarzenie. Wyjątkowość chwili potwierdziła liczna obecność dziennikarzy i fotoreporterów.

Wkrótce na estradzie stanęli i głos zabrali gospodarze: prezes Polskiego Radia Lublin, Mariusz Deckert i Małgorzata Piasecka, redaktor naczelna rozgłośni. Oboje dzierżyli w dłoniach statuetki Złote Megahertze – to forma nagrody lubelskiej rozgłośni radiowej dla osób i instytucji zasłużonych dla jej funkcjonowania, dla jej przyjaciół.

W tym roku wyróżnienie otrzymali: poseł Elżbieta Kruk – przewodnicząca Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu + (za wsparcie udzielane rozgłośni Radia Lublin); Krzysztof Żuk – prezydent Lublina (za wspieranie i promowanie inicjatyw lokalnej rozgłośni); PGE Dystrybucja SA + (za wsparcie finansowe wielokrotnie udzielane rozgłośni – nagrodę odebrał Wojciech Lutek, prezes spółki.

Artystyczny bohater wieczoru

…to ceniony gitarzysta basowy, kompozytor i producent Wojciech Pilichowski. Wydał już kilkanaście albumów solowych i nagrał ponad 200 płyt jako muzyk sesyjny. Od wielu lat uczestniczy w najważniejszych festiwalach branżowych, jak Bass Player Life czy Euro Bass Day. 16 razy uzyskał tytuł najlepszego polskiego basisty. W swej kategorii jest ewenementem na krajowym i światowym rynku muzycznym.

W Lublinie Pilichowski Band dał koncert promujący utwory ze swej nowej płyty „Vandal”. Zaprezentował całą energię płynącą z jego ulubionego stylu – to jazz-rocka o cechach funk, gdzie dodatkową siłę brzmienia dają ciężkie, rockowe riffy gitar.

Radia Lublin przez cały 2-godzinny koncert (transmitowany on-line) grzmiały wielominutowe, misterne kompozycje autora. Gitarzysta dowiódł w nich, że basówka (z reguły lokowana w tle grupy muzycznej) może być wręcz gitarą prowadzącą – jeśli trafi w dłonie mistrza i pasjonata tego instrumentu.

Pilichowski w swych kompozycjach wykorzystuje czyste, surowe formy muzyki etnicznej, czyniąc z nich swoiste fusion rocka i jazzu. Emanację tego gatunku usłyszeliśmy zwłaszcza w tytułowym przyjętym owacyjnie utworze z CD-krążka „Vandal”.

To wirtuoz gitary basowej

– Nie sądziłam że na tej gitarze można tak grać i wydobywać z niej wyrafinowane dźwięki. Niesamowita technika gry pokazała wielki talent Pilichowskiego. Zazwyczaj bas stanowi tło dla gitar. Tutaj było odwrotnie choć i gitarzysta solowy był świetny – zwierza się Edyta Prokopiuk, zaproszona na koncert w RL.

Faktem jest, że autorski spektakl Pilichowskiego miał silne oparcie w pozostałych muzykach zespołu z Warszawy: Michała Trzpioły – gitara solowa, Michała Rorata – klawisze i Tomasz Machański – perkusja. Żywiołowe kompozycje funk-jazz umożliwiały popis gry tych rewelacyjnych muzyków w ich wejściach solo, a w drugiej części koncertu dołączył do nich finezyjny saksofonista Szymon Łukowski.

Dodatkowo, w jedynym folkowym utworze, wystąpiła wrocławianka – Kasia Pakosa, którym wciągnęła widownię we wspólne śpiewanie. Koncert był rejestrowany celem wydania tzw. CD-in concert. W maju popracuje nad nim dźwiękowiec RL i muzyk Krzysiek Patocki. Chętnie zrecenzujemy to unikatowe wydawnictwo.

Marek Rybołowicz