Utalentowany kickboxer potrzebuje wsparcia

Mateusz Ścibak z Chełma otrzymał powołanie do kadry narodowej w kickboxingu i ma szansę wystartować w mistrzostwach Europy juniorów i kadetów, jakie odbędą się na Węgrzech. Tyle, że wyjazd sporo kosztuje…


Mateusz Ścibak zaczął swoją przygodę z kickboxingiem w 2014 r. po okiem Marcina Żylińskiego. Wtedy też odniósł swój pierwszy sukces. Na zawodach ALMMA w Lublinie zremisował z zawodnikiem pięć lat starszym i cięższym o pięć kilogramów. Następnie rozpoczął treningi pod skrzydłami Michała Burdana, pięciokrotnego mistrza Polski i medalisty mistrzostw Europy i świata. W następnym roku Ścibak na ALMMA przegrał walkę z zawodnikiem z kategorii wagowej 71 kg, choć sam ważył zaledwie 60 kg. – Chciał spróbować sił z silniejszym zawodnikiem – podkreśla Piotr Ścibak, ojciec kickboxera.

Ciężka praca i cierpliwość opłaciły się. W kwietniu tego roku w mistrzostwach Polski w Sanoku Mateusz zdobył srebrny w formule K1 w wadze 60 kg wśród juniorów młodszych. Tym samym otworzył sobie furtkę do reprezentacji Polski, powołanie do kadry przyszło kilkanaście dni temu. Ścibak ma szansę wziąć udział w mistrzostwach Europy juniorów i kadetów, które odbędą się na Węgrzech w dniach 23 sierpnia – 1 września.

Tyle, że by do tego doszło zawodnik musi zapłacić 2520 zł. – Ponadto przed mistrzostwami organizowany jest dla kadrowiczów obóz szkoleniowo-kondycyjny, którego koszt to 1500 zł. Warto wspomnieć, że mój syn jest jedynym reprezentantem z województwa lubelskiego, swoją ciężką pracą promuje też Chełm.

Jednak w realizacji dalszej kariery sportowej potrzebujemy wsparcia finansowego na opłacenie obozu szkoleniowego i wyjazdu na mistrzostwa Europy, dla tego zwracamy się do Państwa o pomoc w realizacji celów – nie ukrywa Piotr Ścibak. Konto, na które można dokonywać wpłat ma numer: 96 1090 2590 0000 0001 4121 9890. – Dziękuję za przychylność i okazane wsparcie – mówi tata kickboxera. (k)