Uwaga! Poszukiwani świadkowie wypadku

Trzy rozbite auta i dwie kobiety w szpitalu. To efekt groźnego wypadku, do którego doprowadził kierowca dostawczaka. Sprawca uciekł, jak tchórz, nie wzywając pomocy i nie interesując się, czy wszyscy żyją. Policja szuka świadków poniedziałkowego karambolu w Stołpiu.

Komenda Miejska Policji w Chełmie prowadzi postępowanie w sprawie wypadku, do którego doszło w poniedziałek (28 sierpnia) po godz. 7 na drodze krajowej nr 12, w Stołpiu (gm. Chełm).
– Nieustalony dotychczas kierujący, wyprzedzając kolumnę aut jadących w kierunku Chełma, zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem marki Opel – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Szaleńcem, który wyprzedzał, był kierowca samochodu dostawczego (najprawdopodobniej był to biały bus). Nie zdążył wrócić na właściwy pas i „otarł” się o Opla Vectrę, którym kierował 64-latek z Chełma. Opel zjechał na bok i uderzył w dwa kolejne samochody (Toyotą Yaris kierowała 61-latka z gm. Siedliszcze, Kią Ceed – 31-latka z gm. Wierzbica), po czym wylądował w przydrożnym rowie. Kia stanęła na środku jezdni, a toyota zatrzymała się kilka metrów dalej. Sprawca karambolu pod Chełmem zbiegł z miejsca wypadku. Nie interesowało go, czy i w jakim stopniu ucierpiały niewinne osoby.
Świadkowie wypadku pomogli wyjść kierowcy z rozbitego opla. Po kilkunastu minutach na miejsce dojechała karetka pogotowia. – Dwie kobiety kierujące pojazdami z obrażeniami ciała zostały przewiezione do szpitala na badania – mówi podkom. Czyż.
Każdy, kto widział wypadek, ma informacje na temat sprawcy, marki samochodu czy tablic rejestracyjnych, proszony jest o natychmiastowy kontakt z chełmską komendą. (pc)