Uwierzyła fałszywemu policjantowi, straciła 10 tysięcy

Uwaga seniorzy. Oszuści wymyślili nową wersję metody „na policjanta”. Boleśnie przekonała się o tym 63-letnia mieszkanka Świdnika, która przez telefon podała kod dostępu do swojego konta mężczyźnie podającemu się za stróża prawa. Straciła 10 tysięcy złotych.

Na stare metody „na wnuczka” i „na policjanta” nabiera się coraz mniej seniorów, ale oszuści cały czas je modyfikują i to, niestety, skutecznie. Ich ofiarą, w ubiegłym tygodniu, padła 63-letnia świdniczanka. Emerytka odebrała telefon od osoby podającej się za funkcjonariusza policji.

Tym razem rozmówca nie opowiedział jednak bajeczki, znanej z tradycyjnej metody oszustwa „na policjanta”, czyli że rozpracowuje szajkę oszustów i prosi o przekazanie pieniędzy oszustowi, który jest obserwowany przez funkcjonariuszy i zostanie zatrzymany na gorącym uczynku ich odbioru, tylko fałszywy policjant zakomunikował świdniczance, że ktoś usiłuje włamać się na jej konto bankowe i jeśli ta przekaże mu kody dostępu do konta, to uda się zapobiec kradzieży. Kobieta uwierzyła rozmówcy, a chwilę później z jej konta zniknęło znajdujące się na nim 10 tys. zł.

Dopiero poniewczasie świdniczanka zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Policjanci po raz kolejny przypominają, że funkcjonariusze policji i wszystkich innych służb nigdy nie dzwonią do nikogo z żądaniami telefonicznego przekazania tego typu danych, a w razie jakichkolwiek wątpliwości co do tożsamości osoby podającej się za policjanta należy skontaktować się telefonicznie z najbliższą jednostką Policji lub z numerem alarmowym 112.

Apelują również, by z nieufnością traktować wszystkie telefony, w których rozmówcy podają się za członków najbliższej rodziny lub funkcjonariuszy i proszą o przekazanie gotówki nieznanej osobie czy przelanie pieniędzy na jakieś konto. Każdy taki telefon potwierdzajmy, oddzwaniając do swoich bliskich. O każdym takim przypadku informujmy Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 997 lub 112. JN

Na wnuczka

Definicja z wikipedia.org: metoda oszustwa, którego ofiarą padają najczęściej osoby starsze. Oszuści wyszukują w książkach telefonicznych osoby o imionach, które mogą sugerować ich podeszły wiek. Następnie dzwonią do swojej ofiary, podając się za bliską osobę. Rozmowę prowadzą w taki sposób, aby ofiara sama podała dane osoby bliskiej, za którą się podszyją.

Następnie informują swoją ofiarę, że mieli wypadek samochodowy i potrzebują pieniędzy, aby przekazać je ofierze wypadku. Sami nie mogą przyjść po odbiór gotówki, gdyż muszą zostać na miejscu wypadku. W ich imieniu gotówkę odbierze znajoma osoba. Następnie oszust udaje się pod adres seniora i odbiera gotówkę.