Jak używać klimatyzacji w czasie upałów?

Wysokie temperatury powodują, że jazda samochodem staje się męcząca, a co za tym idzie – również niebezpieczna. Otwarte okna i wspomagający wymianę powietrza szyberdach nie zawsze wystarczają – idealnym sposobem na poprawę komfortu jest oczywiście klimatyzacja. Trzeba jednak używać jej z głową.

Specjaliści do spraw bezpiecznej jazdy nie mają wątpliwości – wysokie temperatury mają nie tylko negatywny wpływ na samochód, ale również na kierowcę. Badania pokazały, że jeżeli we wnętrzu auta temperatura wynosi 27 stopni Celsjusza, to w stosunku do temperatury niższej o 6 stopni szybkość reakcji kierowcy jest o ponad 20 procent gorsza.

Jakie błędy popełniają kierowcy, używając klimatyzacji?

Wnętrze samochodu pozostawionego na parkingu potrafi w bardzo krótkim czasie nagrzać się do ekstremalnych temperatur. Dla przykładu, gdy na zewnątrz termometry pokazują 30-35 stopni Celsjusza, wnętrze samochodu stojącego na słońcu już po 20 minutach nagrzewa się do około 50 stopni, a po kolejnych 20 minutach do 60 stopni Celsjusza. – Przede wszystkim warto pamiętać o tym, że klimatyzacja nie jest w stanie błyskawicznie schłodzić wnętrza nagrzanego na słońcu pojazdu. Zanim wsiądziemy do auta, powinniśmy najpierw zadbać o wymianę powietrza. W tym celu należy po prostu otworzyć wszystkie, jeżeli to możliwe, drzwi lub okna. Układ klimatyzacji o wiele sprawniej i skuteczniej schłodzi wnętrze, którego temperatura zbliżona jest do temperatury otoczenia. Na odcinku pierwszych kilkuset metrów można lekko uchylić okna, żeby dodatkowo usprawnić wymianę powietrza – wyjaśnia Kamil Kleczewski, dyrektor handlowy i ds. marketingu firmy Webasto Petemar.
Optymalna, komfortowa temperatura wnętrza pojazdu jest oczywiście w głównej mierze uzależniona od preferencji pasażerów, nie powinna być jednak zbyt niska. Przyjmuje się, że powinna ona wynosić około 19-23 st. Celsjusza. Przy częstym wysiadaniu należy zadbać, by różnica wynosiła około 10 st. Celsjusza. Dzięki temu uniknie się szoku termicznego.
Jednym z częstych błędów jest ustawianie nawiewów bezpośrednio na głowę, co grozi szybkim przeziębieniem, a w ekstremalnych przypadkach zapaleniem ucha lub problemem z zatokami. Skuteczniejsze i bezpieczniejsze będzie skierowanie chłodnego powietrza na szybę i nogi.