Załatwili temat do przerwy
ASTRA LEŚNIOWICE – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 3:0 (3:0)
1:0 – Ostapenko (15), 2:0 – Patoka (34), 3:0 – Kopczyński (45).
ASTRA: Mękała – Kudlai, Jurga, Radkevich, Kukliński (46 Nowakowski), Cole (55 S. Dąbrowski), Kopczyński, Oryszczuk, Ostapenko, Sobolewski (55 Rakowski), Patoka. Trener – Artur Dąbrowski.
HETMAN: Mariusz Pobiega – Kapłon (66 Dąbrowski), K. Więczkowski, Szura (68 P. Prus), Rycerz, Amerla (55 K. Prus), D. Więczkowski (68 Zając), Widz, Małek, Wikira, Szymonek. Trener – Piotr Kapłon.
Po sensacyjnej porażce z Vitrum Wola Uhruska tydzień temu, lider chełmskiej ligi okręgowej, Astra, pewnie pokonała w Leśniowicach walczącego o utrzymanie Hetmana Żółkiewka. W 15 minucie po szybkiej akcji oskrzydlającej, wynik silmnym strzałem z ok. 10 m otworzył Borys Ostapenko. W 34 minucie na precyzyjny strzał przy słupku z ok. 16 m zdecydował się Damian Patoka i zrobiło się 2:0. Tuż przed przerwą po kolejnym ataku Astry, piłka trafiła na 10 metrze do niepilnowanego Eryka Kopczyńskiego, który nie dał szans bramkarzowi gości, Mariuszowi Pobiedze, który nie bronił źle i w przekroju całego meczu kilka razy ratował swój zespół przed utratą kolejnych bramek. Po zmianie stron Astra uspokoiła grę i mimo kolejnych szans, wynik już się nie zmienił. (kg)
Punkty zostały w Siennicy Nadolnej
BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – VITRUM WOLA UHRUSKA 2:1 (1:1)
1:0 – Arnold Kister (10 karny), 1:1 – Łubkowski (12), 2:1 – Arnold Kister (67).
BRAT: Mróz – Sąsiadek, Szostak, Dubaj (46 Wędzina), Arnold Kister, Ignaciuk, Kniażuk, Szadura (70 Ciechański), Adam Urbański, Suduł, Arkadiusz Kister. Trener – Andrzej Ignaciuk.
VITRUM: Haftaniuk – Rutkowski, Chrześcijan, Zbarachewicz, Czmielewski (75 Reps), Marczuk, Wałczyk, Naumiuk, Łubkowski, K. Dąbrowski (80 Kędzierawski), D. Dąbrowski. Trener – Arkadiusz Stasiejko.
Brat rozpoczął ze sporym animuszem. Już w 10 minucie, po zagraniu piłki ręką zawodnika Vitrum, sędzia wskazał na „wapno”. Rzut karny pewnie wykorzystał kapitan gospodarzy Arnold Kister. Dość niespodziewanie dwie minuty później goście doprowadzili do remisu i od tego czasu mecz był dość wyrównany. W drugiej połowie Brat ponownie przejął inicjatywę, stwarzając więcej sytuacji pod bramką przeciwnika. W 67 minucie ponownie błysnął Arnold Kister, który bezpośrednio z rzutu rożnego wpakował piłkę do siatki. W końcówce podopieczni trenera Andrzeja Ignaciuka kontrolowali to co dzieje się na boisku i dowieźli korzystny wynik do ostatniego gwizdka. (kg)
Bardzo dobry mecz Ogniwa
CHEŁMIANKA II CHEŁM – OGNIWO WIERZBICA 1:4 (0:1)
0:1 – Pilipczuk (8), 0:2 – Knot (51), 1:2 – Roczon (55), 1:3 – Pawlak (60), 1:4 – Sitarczuk (71 karny).
CHEŁMIANKA II: Wereszczyński – Roczon, Kozina (65 Urbański), Zavhorodnii, Piotrowski (46 Zhdan), Luchowski, Wronka (60’Bis), Krawiec, Ciechan (70 Tywoniuk), Malichani, Grzywaczewski (60 Mazurek Wojciech). Trener – Andrzej Krawiec.
OGNIWO: Drzazgowski – Sobiesiak, Kłos (75 Karwat), Pełczyński, Pilipczuk, Knot, Gębicki (84 Sas), Sitarczuk, Pawlak (79 Damian Orłowski), K. Klimowicz (86 Bobrzyński), Jusiuk. Trener – Tomasz Sąsiadek.
Trzeci mecz na wiosnę i druga wygrana Ogniwa, które ponadto zremisowało z Włodawianką. Tym razem podopieczni Tomasza Sąsiadka zagrali bardzo dobre zawody pewnie pokonując rezerwy Chełmianki i to na jej terenie. Już w 8 minucie Hubert Pilipczuk dał gościom prowadzenie, ale zespół z Wierzbicy nie zamierzał się zatrzymywać. W 12 minucie w polu karnym Chełmianki padł Szymon Sitarczuk i choć zawodnicy Ogniwa domagali się rzutu karnego, gwizdek sędziego milczał. W 24 minucie do siatki trafił z kolei Michał Jusiuk, ale tym razem sędzia dopatrzył się spalonego. Po zmianie stron to goście wciąż atakowali. W 51 minucie podwyższył Karol Knot, na co jednak drugi zespół Chełmianki dość szybko odpowiedział trafieniem Norberta Roczona. Gospodarze złapali kontakt nie na długo bo w 60 minucie na 1:3 podwyższył Adrian Pawlak. Chełmianka miała szansę znów złapać konatkt, ale w 68 minucie Denys Zhadan trafił w słupek. Potem na solowy rajd zdecydował się aktywny Sitarczuk, który ostatecznie został sfaulowany w polu karnym gospodarzy i sędzia wskazał na „wapno”. Sam poszkodowany pewnie wykorzystał jedenastkę i zrobiło się 1:4. Zespół z Wierzbicy wygrał pewnie i zasłużenie. (kg)
Bez bramek w Rożdżałowie
KŁOS GMINA CHEŁM – RUCH IZBICA 0:0
KŁOS: Pawlak – E. Poznański, Flis, Rutkowski, J. Rak, Ł. Wójcicki, K. Rak, P. Poznański, P. Wójcicki, Dyński, Gierczak. Trener – Michał Antoniak.
RUCH: Wójtowicz – Bożko, Knap (27 Wlizło)Babiarz, Czochrowski, P. Lewandowski, Śliwa, G. Lewandowski, Banach, Buk, Gałka (75 Frącek). Trener – Roman Blonka.
Po dwóch zwycięstwach na otwarcie wiosennej rundy chełmskiej ligi okręgowej, zawodnicy Kłosa nie dali rady pokonać w Rożdżałowie przechodzącego kryzys Ruchu. Ekipa z Izbicy w przeciwieństwie do sobotniego rywala dwa pierwsze mecze tego roku przegrała, tydzień temu ulegała nawet ostatniej w tabeli Sparcie. Podopieczni Romana Blonki przeciwko Kłosowi zagrali lepiej w obronie, mimo optycznej przewagi gospodarzy nie dali się zaskoczyć, sami też jednak bramki nie potrafili strzelić, dlatego spotkanie zakończyło się dość nudnym 0:0. (kg)
Frassati z punktem we Włodawie
WŁODAWIANKA WŁODAWA – FRASSATI FAJSŁAWICE 0:0
WŁODAWIANKA: Polak – Staszewski, Ambrozik, Nielipiuk, Bartnik, Węgliński, Pognowski, Koval, Witkowski, Mashkovcev, Czuj. Trener – Arkadiusz Gaj.
FRASSATI: Prusak – Wawrzusiszyn, Leszczyński, Korchut, P. Przebirowski, Dzida, Mołodecki, Dunda, Żmuda, Gajek, P. Błaziak. Trener – Rafał Robak.
Po dość słabym spotkaniu, w którym gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, Włodawianka tylko zremisowała u siebie bezbramkowo z Frassati. Paradoksalnie to goście byli bliscy zainkasowania trzech punktów. W końcówce meczu goście wywalczyli bowiem rzut karny, Do piłki podszedł Aleks Dunda, ale jego intencje wyczuł Daniel Polak, który wybił piłkę na rzut rożny. Remis z Frassati jest trzecim na wiosnę remisem Włodawianki z rzędu. Zespół z Fajsławic może się chociaż pochwalić wygraną z GKS Łopiennik. (kg)
Samobóje i czerwone kartki w Olszance
GKS ŁOPIENNIK – UNIA REJOWIEC 4:1 (2:0)
1:0 – Karauda (12 samobójcza), 2:0 – Krystian Sawa (40 z wolnego), 2:1 – Burdan (66), 3:1 – Martyn (82 samobójcza), 4:1 – Kacper Wojciechowski (86).
ŁOPIENNIK: Makowski – Krupa, Karol Wojciechowski, Chruściel (80 Dudek), Szabat, Kamil Sawa (Szymaszek 87), Wójtowicz, Korzeniowski, Kacper Wojciechowski, Krystian Sawa (63 Suszek), Sysa (55 Mena). Trener – Paweł Matycz.
UNIA: Pastuszak – Kloc, A. Czerwiński, Kwiatosz, Krupicz, Górny, Paśnik, Karaś, Martyn, Karauda, Smorga. Trener – Roman Rossa. Czerwone kartki: Kloc (UNIA) w 57 minucie oraz Pastuszak (UNIA) w 72 minucie.
Po dwóch porażkach z rzędu GKS Łopiennik zainkasował trzy punkty. Doszło do tego w dość niespodziewanych okolicznościach. Goście bowiem sami sobie strzelili dwie bramki (pechowo interweniowali we własnym polu karnym: Dawid Karauda w 12 minucie oraz Jakub Martyn w 82 minucie). Mało tego. Zespół z Rejowca kończył mecz w dziewiątkę. W 57 minucie czerwoną kartkę za faul na wychodzącym na pozycję „sam na sam” zawodniku GKS Łopiennik, zobaczył Marcin Kloc. W 72 minucie z boiska wyleciał z kolei bramkarz Unii Adrian Pastuszak, który zagrał piłkę ręką poza polem karnym. Ozdobą spotkania była bramka zdobyta bezpośrednio z rzutu wolnego przez Krystiana Sawę. – Mamy pierwsze trzy punkty w rundzie wiosennej! Po dobrym meczu wygrywamy z Unią Rejowiec 4:1. Te jakże ważne trzy oczka dedykujemy naszemu skrzydłowemu Michałowi Mazurkiewiczowi, który tuż przed rozpoczęciem meczu doznał kontuzji barku – czytamy na stronie GKS Łopiennik. (kg)
Różanka przerwała złą passę
SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – SPS EKO RÓŻANKA 0:2 (0:1)
0:1 – Perdun (45), 0:2 – Sztejno (75).
SPARTA: Wikło – Melnyk, Papuha, Chybiak, Mazurek, Oleksiejuk, Adamiec, Guz, Maniychuk, Terlecki, Barabasz. Trener – Kamil Góra.
RÓŻANKA: Szlechta – Bliźniuk, Sztejno, Piotrowski, Jankowski, Błaszczuk, Kuczyński (70 Tołpyho), Perdun (88 Kapluk), Staszczak, Gołąb (70 Lushchynskyi), Knap. Trener – Patryk Błaszczuk.
Wicelider po rundzie jesiennej, Eko, źle zaczął wiosenną rywalizację. Najpierw zespół z Różanki przegrał z liderem Astrą Leśniowice, a później dość niespodziewanie u siebie z Bratem Siennica Nadolna. W Wielką Sobotę podopieczni Patryka Błaszczuka przerwali złą passę i po solidnej grze pokonali Spartę. Mecz był wyrównany, ale to goście wykazali się większą skutecznością. Gola na 0:1 strzelili w najgorszym dla gospodarzy momencie, czyli w ostatniej minucie pierwszej połowy. Po podaniu Jakuba Knapa Wojciecha Szlechtę pokonał Paweł Perdun. Druga połowa była podobna, sporo było walki w środku pola, dość mało klarownych sytuacji podbramkowych. Gospodarze, którzy tydzień wcześniej dość sensacyjne pokonali w Izbicy Ruch 1:0, tym razem nie mieli pomysłu na dobrze zorganizowane SPS Eko. Goście w 76 minucie podwyższyli za to na 2:0. Znów asystował Knap, a na listę strzelców tym razem wpisał się Sebastian Sztejno. Trzy punkty pojechały do Różanki. Sytuacja podopiecznych trenera Kamila Góry, którzy wciąż zajmują ostatnie miejsce w tabeli, robi się coraz bardziej nieciekawa. (kg)
Tabela
1. Astra 16 38 47-15
2. Różanka 16 31 40-22
3. Brat 16 28 34-26
4. Ruch 16 26 40-36
5. Chełmianka II 16 25 39-28
6. Włodawianka 16 24 29-19
7. Kłos 16 23 28-25
8. Ogniwo 16 22 31-29
9. GKS Łopiennik 16 18 25-34
10. Unia R. 16 18 27-31
11. Frassati 16 17 35-41
12. Vitrum 16 13 22-43
13. Hetman 16 12 22-56
14. Sparta 16 11 19-33







![Strażacy z całej Lubelszczyzny świętowali w Krasnymstawie [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/strazacy-z-calej-lubelszczyzny-swietowali-w-krasnymstawie-5-218x150.jpg)




![Strażackie święto w pocie czoła – powiat włodawski [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/hansk-strazacy-4-kopia-218x150.jpg)



















