Podział punktów w hicie kolejki
BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – ASTRA LEŚNIOWICE 1:1 (1:1)
0:1 – Patoka (28), 1:1 – Aleksander Urbański (40).
BRAT: Marucha – Sąsiadek (56 Malinowski), Szostak, Dubaj, Arkadiusz Kister, Wikliński (46 Niedrowski), Kniażuk, Szadura, Aleksander Urbański (68 Moniakowski), Arnold Kister, Suduł. Trener – Andrzej Ignaciuk.
ASTRA: Jabłoński – Kudlai, Sobolewski, Radkevich, Jurga, S. Dąbrowski, Cole, Oryszczuk, Nowakowski, Stalka, Patoka. Trener – Artur Dąbrowski.
W sobotę w Siennicy Nadolnej spotkały się ze sobą druga z trzecią drużyną chełmskiej okręgówki. – Mecz rozpoczął się od ostrożnej gry gości, którzy ustawili się nisko i głównie szukali swoich szans po długich podaniach – czytamy na stronie Brata Cukrownik. Astra próbowała też strzałów z dystansu, ale dobrze bronił Maciej Marucha. W 28 minucie nie miał jednak szans. Jeden z zawodników gości zagrał świetną prostopadłą piłkę w pole karne do Damiana Patoki, a ten huknął nie do obrony. Po stracie bramki Brat przejął inicjatywę. Blisko wyrównania był Sebastian Suduł, który po doskonałym podaniu od Arnolda Kistera znalazł się w stuprocentowej sytuacji, lecz jej nie wykorzystał.
Chwilę później Aleksander Urbański popisał się indywidualną akcją i precyzyjnym strzałem z okolic pola karnego doprowadził do remisu. W drugiej połowie dość długo to Astra była groźniejsza, ale grała nieskutecznie. Końcówka należała jednak do Brata, który stworzył trzy dobre sytuacje. – Jedna próba minęła światło bramki, a druga została zatrzymana przez obrońcę stojącego na linii. W ostatnich minutach Marcel Moniakowski idealnie wyłożył piłkę Mateuszowi Kniażukowi na około 5 metr, lecz defensor gospodarzy w ostatniej chwili zdążył go uprzedzić – opowiadają w klubie z Siennicy Nadolnej. Remis oznacza, że Astra Leśniowice ma już zapewnione co najmniej drugie miejsce w końcowej tabeli. (kg)
Punkty zostały w Izbicy
RUCH IZBICA – WŁODAWIANKA WŁODAWA 2:1 (2:0)
1:0 – Gałka (44), 2:0 – Polak (45+1 samobójcza), 2:1 – Andrusenko (66).
RUCH: Wójtowicz – Knap, Wojewoda (60 Banach), G. Lewandowski (75 Binek), Wlizło (70 Jaremek), Buk, Gałka, Czochrowski, Śliwa, Babiarz, Kliszcz (24 Bożko). Trener – Roman Blonka.
WŁODAWIANKA: Polak – Ambrozik, Andrusenko, Hernas, Kobal, Latała, Mikołajewski, Nielipiuk, Staszewski, Węgliński (78 Olszewski), Witkowski. Trener – Arkadiusz Gaj.
Ruch od pierwszych minut dobrze wszedł w mecz, pokazując charakter, walkę i determinację. – Przez większość spotkania to my nadawaliśmy ton grze i stwarzaliśmy więcej sytuacji podbramkowych – zapewniają w zespole z Izbicy. Już w 23 minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Mateusz Kliszcz. Badania wykazały częściowe zerwanie ścięgna Achillesa. Gospodarze na prowadzenie wyszli w 44 minucie. Gabriel Lewandowski zagrał prostopadłą piłkę na skrzydło do Michała Wlizło, a ten przedłużył podanie do Michała Gałki, który z bliska skutecznie zamknął akcję.
Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Ruch podwyższył na 2:0. Po kolejnym dośrodkowaniu G. Lewandowskiego, futbolówkę głową uderzył Maciej Buk, a Daniel Polak interweniował tak niefortunnie, że skierował ją do własnej bramki. Po zmianie stron gospodarze szukali kolejnych szans na gola, ale Polak spisywał się już bez zarzutu, kilka razy ratując Włodawiankę przed wyższą porażką. Goście zdobyli jedyną bramkę po wrzucie z autu i indywidualnej akcji Nikity Andrusenko w 66 minucie. (kg)
Łopiennik zatrzymał Różankę
SPS EKO RÓŻANKA – GKS ŁOPIENNIK 4:4 (3:1)
1:0 – Perdun (9), 2:0 – Perdun (11), 3:0 – Knap (19), 3:1 – Chruściel (28 karny), 3:2 – Chruściel (55), 4:2 – Perdun (59), 4:3 – Szabat (76), 4:4 – Sołdecki (81).
RÓŻANKA: Blachani – Kawiak, Sztejno, Piotrowski, Jankowski (65 Tołpyho), Kuczyński (68 Lushchynskyi), Bliźniuk, Staszczak, Knap, Perdun, Gołąb (65 Mahdysh). Trener – Patryk Błaszczuk.
ŁOPIENNIK: Kasperek – Krupa, Karol Wojciechowski, Suszek, Dudek, Kacper Wojciechowski, Chruściel (70 Sławacki), Matycz, Sysa (55 Szabat), Mena, Sołdecki. Trener – Paweł Matycz.
Lider chełmskiej okręgówki SPS Eko Różanka, po szalonym meczu tylko zremisował na własnym boisku z GKS Łopiennik. Gospodarze zaczęli z impetem i po 19 minutach prowadzili już 3:0. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Paweł Perdun (asystowali Jakub Knap i Paweł Staszczak), raz Knap (po podaniu od Staszczaka). Wydawało się, że jest po emocjach i podopieczni Patryka Błaszczuka po raz kolejny zainkasują trzy punkty. Nic z tych rzeczy. Ambitnie grający goście przed przerwą złapali kontakt. W 28 minucie strzał Mateusza Krupy ręką zablokował jeden z zawodników Eko i sędzia wskazał „na wapno”. Rzut karny pewnie na bramkę zamienił niezawodny Piotr Chruściel. Drugą połowę lepiej zaczęła Różanka, ale jej zawodnikom brakowało skuteczności.
W 55 minucie do głosu ponownie doszli goście. Do siatki znów trafił Chruściel tyle, że tym razem pięknym strzałem z powietrza prawą nogą. W 59 minucie wydawało się, że wszystko wróciło do normy, na 4:2 podwyższył Perdun (trzecia asysta Staszczaka). To jednak nie złamało GKS-u Łopiennik. W 76 minucie podanie Kacpra Wojciechowskiego na bramkę zamienił Oskar Szabat, a kilka minut później było już 4:4. Daniel Mena znalazł przed polem karnym Jakuba Sołdeckiego, a ten minął obrońcę gospodarzy i precyzyjnym uderzeniem obok słupka doprowadził do wyrównania. W końcówce meczu Sołdecki wypracował jeszcze dwie dobre okazje, ale jeden z jego strzałów obronił bramkarz, a drugi zatrzymał się na słupku. W sumie więc zespół, który przegrywał już 0:3 mógł z Różanki wywieźć nawet trzy punkty. (kg)
Jeden gol zdecydował
KŁOS GMINA CHEŁM – OGNIWO WIERZBICA 0:1 (0:1)
0:1 – Pilipczuk (40).
KŁOS: Pawlak – Alikowski (73 Weremczuk), Flis (46 J. Rak), Gorzała, Konicki, Mróz, E. Poznański, P. Poznański, K. Rak, Rakowski, P. Wójcicki (7 Ł. Wójcicki). Trener – Michał Antoniak.
OGNIWO: Zagraba – Gębicki, Jusiuk, Karwat, K. Klimowicz, Knot, Pawlak (90 Jarszak), Pełczyński (65 Bobrzyński), Pilipczuk, Sitarczuk, Sobiesiak. Trener – Tomasz Sąsiadek.
Spotkanie dwóch drużyn ze środka tabeli zaczęło się dość leniwie. Na murawie w Rożdżałowie od początku oglądaliśmy wyrównane spotkanie, sporo walki, ale sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. W 35 minucie sędzia przerwał grę by zawodnicy napili się wody, było bowiem dość parno i duszno. Krótki odpoczynek lepiej zrobił gościom. W 40 minucie przeprowadzili oni akcję, która okazała się być warta trzy punkty, a kolejnego gola w sezonie zdobył Hubert Pilipczuk. Po zmianie stron mimo szans z obu stron, wynik się nie zmienił. Dwa razy dość groźnie uderzał Piotr Poznański, ale Rafał Zagraba był na miejscu. W 88 minucie Kłos trafił do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego. (kg)
Przełamanie Unii Rejowiec
VITRUM WOLA UHRUSKA – UNIA REJOWIEC 1:2 (0:1)
0:1 – Martyn (15), 1:1 – D. Dąbrowski (52), 1:2 – W. Rossa (67).
VITRUM: A. Nowosad – Czmielewski (14 Kociuba), D. Dąbrowski, K. Dąbrowski (46 D. Nowosad, 70 Kędzierawski), Helmer, Łubkowski, Marczuk, Naumiuk, Rutkowski, Wałczyk, Zbarachewicz (80 Reps). Trener – Łukasz Drzewicki.
UNIA: Maciejewski (66 Pastuszak)– A. Czerwiński, J. Czerwiński, Górny (90 Marcyniuk), Huk (57 Krupicz), Karaś, Karauda, Martyn, Paśnik (46 Brzezicki, 75 Burdan), W. Rossa, Smorga. Trener – Roman Rossa.
Po pięciu meczach bez wygranej Unia przełamała się i wywiozła z Woli Uhruskiej trzy punkty. Już w 15 minucie po strzale Jakuba Martyna goście wyszli na prowadzenie. Mimo szans z obu stron do przerwy wynik się nie zmienił. Po zmianie stron walczący o utrzymanie w lidze gospodarze ruszyli do ataków i w 52 minucie wyrównał niezawodny ostatnio Dominik Dąbrowski. Zawodnicy Vitrumu poczuli, że można wygrać ten mecz, ale przyjezdni prowadzeni przez trenera Romana Rossę nie zamierzali odpuścić. W 67 minucie po koronkowej akcji do siatki trafił Wojciech Rossa i Unia znów prowadziła. Tym razem zespół z Rejowca nie dał już jednak wbić sobie gola i ostatecznie wyjechał z Woli Uhruskiej z wygraną, co praktycznie zapewnia mu utrzymanie w lidze. W Woli Uhruskiej nastroje odwrotne. Porażka mocno przybliżyła bowiem Vitrum do „A” klasy. (kg)
Ważna wygrana Sparty
SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – CHEŁMIANKA II CHEŁM 4:2 (2:1)
1:0 – Głowacki (3), 1:1 – Pawłowski (6 karny), 2:1 – Guz (45), 3:1 – Guz (58), 3:2 – Grzywaczewski (70), 4:2 – Głowacki (72).
SPARTA: Wikło – Papuha, Wójcik (82 Chybiak), Gadomski (70 Michalczuk), Adamiec, Guz (85 Terlecki), Głowacki (80 Mazurek), Domaciuk, Piorun (90+5 Gontarz), Psuja (70 Charmast), Barabasz. Trener – Kamil Góra.
CHEŁMIANKA II: Wereszczyński – Luchowski (75 Nafalski), Kozina, Urbański, Truszkowski (70 Bis), D. Krawiec, Pawłowski, Jeż, Wrona (75 Mazurek), Grzywaczewski, Oszwa (55 Zhadan). Trener – Andrzej Krawiec.
Walcząca o utrzymanie Sparta, po dobrym meczu zasłużenie pokonała rezerwy Chełmianki Chełm. Gospodarze wyszli na prowadzenie po ładnym strzale Andrzeja Głowackiego z 16 m w 3 minucie. Trzy minuty później z karnego wyrównał Marcel Pawłowski. Tuż przed przerwą w zamieszaniu podbramkowym na 2:1 podwyższył Łukasz Guz. W drugiej połowie Guz po składnej akcji Sparty trafił na 3:1. Goście odpowiedzieli golem Konrada Grzywaczewskiego, ale ostatnie słowo należało do podopiecznych trenera Kamila Góry. W 72 minucie Głowacki precyzyjnym strzałem głową ustalił wynik spotkania na 4:2 i trzy punkty zostały w Rejowcu Fabrycznym. (kg)
Hetman nie składa broni
HETMAN ŻÓŁKIEWKA – FRASSATI FAJSŁAWICE 4:1 (1:0)
1:0 – Wanielista (13), 2:0 – Rycerz (50), 2:1 – Żmuda (55), 3:1 – Rycerz (60), 4:1 – P. Prus (89).
HETMAN: Rogala – Korpucha, K. Prus, Małek, Rycerz, Sawicki, Szymonek, Wanielista, D. Więczkowski, K. Więczkowski, Wikira. Trener – Piotr Kapłon.
FRASSATI: R. Kostka – Gajek, Oroń, Mołodecki, Suszek (46 Robak), P. Przebirowski, Dunda, Dzida, Kowalczuk, Żmuda, Nowak (74 K. Błaziak). Trener – Rafał Robak. Czerwona kartka: Gajek (FRASSATI) w 57 za drugą żółtą. (kg)
Tabela
1. Różanka 24 51 64-30
2. Astra 24 47 54-22
3. Brat 24 41 48-37
4. Ruch 24 39 56-47
5. Ogniwo 24 35 50-45
6. Kłos 24 35 43-39
7. Włodawianka 24 34 43-30
8. Chełmianka II 24 30 50-48
9. Frassati 24 28 47-56
10. Łopiennik 24 27 38-50
11. Unia R. 24 27 33-41
12. Sparta 24 24 39-57
13. Hetman 24 24 33-70
14. Vitrum 24 19 37-63

































