VI Ekstremalna Droga Krzyżowa odbyła się w Internecie

Odwołano VI Ekstremalną Drogę Krzyżowa. Pątnicy „wyruszyli” na trasy tylko on-line, czyli w Internecie. W Lublinie tegoroczne rozważania przygotowane na EDK transmitowano w piątek, 20 marca, z kościoła pw. św. Andrzeja Boboli za pośrednictwem bobola.tv. Ale niektórzy pątnicy, mimo odwołania EDK, postanowili wyruszyć na trasę.


Tego dnia setki pątników, jak co roku, miały ruszyć wieczorem z lubelskiej archikatedry na osiem tras, pokonując nocą od 30 do 50 kilometrów. Ich pielgrzymowanie miało kończyć się, w zależności od stopnia trudności trasy, w Wąwolnicy, w Lubartowie lub w bazylice OO. Dominikanów na Złotej w Lublinie (po obejściu Zalewu Zemborzyckiego). Z powodu epidemii koronawirusa odwołano Ekstremalne Drogi Krzyżowe w całym kraju. Inicjator EDK ks. Jacek Stryczek wyraził nadzieję, że wszyscy rozumieją, iż w obecnym czasie EDK to przede wszystkim droga duchowej pracy nad sobą.

– Na tym etapie nie mówimy o żadnych propozycjach terminów nocnej wędrówki. Zachęcamy natomiast do tego, aby ludzie EDK wzięli na siebie duchową odpowiedzialność za modlitwę o uwolnienie świata od pandemii – zaapelował.

Ks. Mirosław Ładniak, lubelski koordynator EDK zachęcał uczestników do stworzenia wirtualnej wspólnoty i wspólne przeżywanie rozważań przygotowanych na tegoroczną ekstremalnie modlitewną wędrówkę.

– Do Środy Popielcowej trwają rekolekcje, które są transmitowane poprzez profile społecznościowe #EDK. Rozważania dotyczące „Drogi przebaczenia” można pobrać na stronie www.edk.org.pl – informował ks. Zbigniew Gełdon, rzecznik krajowy #EDK.

Niektórzy, niedoszli uczestnicy EDK wpadli w konsternację, czego wyraz dawali na oficjalnym profilu Drogi na Facebooku: „ To wszystko jakieś chore się porobiło, wciąż noszę hasło: warto żyć ekstremalnie. Czy to ma być tylko hasło, czy sposób na życie??? Strasznie boję się nie tyle koronowirusa, co utraty wiary”, „Ja również, jeśli zdrowie dopisze i czas będzie dany, nie odmówię wyruszenia na szlak, choćby nie wiem jak mnie straszono epidemią. W Bogu siła i moc. Wszystkim wyruszającym na szlak życzę błogosławieństwa Bożego i opieki Maryi.” „Ja też się wybieram z mężem i powrót na własną rękę”. „Tak czy inaczej idę. Przecież nie potrzebuję specjalnego pozwolenia księdza.” Itp. (r)