Victoria mierzy w wicemistrzostwo

LUTNIA PISZCZAC – VICTORIA ŻMUDŹ 0:3 (0:3)


0:1 – Warecki (7), 0:2 – Bielecki (14), 0:3 – Lecki (28)

VICTORIA: Perdun (88 Romanowski) – Przychodzień, Brzozowski, Salewski, Persona, Sobiech, Warecki, J. Sawa (62 Misiurek), Bielecki (70 Łubkowski), Kashay, Lecki (72 Cur).

Piłkarze Victorii Żmudź nie mieli większych problemów z pokonaniem niżej notowanego przeciwnika. Podopieczni Piotra Molińskiego doskonale zdawali sobie sprawę, że ewentualne zwycięstwo zwiększy ich szanse w walce o drugie miejsce na koniec sezonu.

Victoria mecz rozstrzygnęła już w ciągu pierwszych 30 minut. Od pierwszego gwizdka sędziego zespół ze Żmudzi przejął inicjatywę na boisku i dążył do zdobycia pierwszej bramki. Sztuka ta już w 7 min. udała się Kamilowi Wareckiemu. W 14 min. wynik podwyższył Szymon Bielecki, a gdy w 28 min. trzeciego gola strzelił Piotr Lecki, nikt na stadionie nie miał już żadnych wątpliwości, kto wygra to spotkanie.

– Strzeliliśmy szybko trzy gole do przerwy i kontrolowaliśmy mecz do samego końca. Okazji na kolejne bramki było sporo i mogliśmy to spotkanie wygrać bardzo wysoko. Sam Lecki mógł strzelić jeszcze kolejne gole, m.in. nie wykorzystał sytuacji, gdy miał przed sobą pustą bramkę. Po zmianie stron dalej przeważaliśmy, ale graliśmy już na większym luzie. Lutnia w zasadzie nie miała argumentów. Końcowy wynik w pełni odzwierciedla to, co działo się na boisku – mówił po spotkaniu trener Piotr Moliński.

Dzięki wygranej Victoria wróciła na fotel wicelidera, bo punkty zgubiła Świdniczanka Świdnik Mały. Do zakończenia sezonu pozostała jeszcze jednak kolejka, w której zespół trenera Molińskiego zagra u siebie z Powiślakiem Końskowola. By utrzymać drugie miejsce w tabeli i zdobyć wicemistrzostwo ligi, Victoria musi ten pojedynek rozstrzygnąć na swoją korzyść. Drugie miejsce na koniec sezonu w czwartej lidze byłoby największym dotąd sukcesem klubu ze Żmudzi. Początek starcia Victoria – Powiślak w sobotę 19 czerwca o 14.00. (d)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here