Viki rozbiło się pod stolicą

Kierowca busa chełmskiego przedsiębiorcy z pasażerami w środku doprowadził do istnego karambolu pod Warszawą. Auta kręciły piruety na jezdni i odbijały się jeden od drugiego. Są ranni.

– To było klasyczne najechanie na tył innego pojazdu – mówi nadkom. Jarosław Sawicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Groźne zdarzenie w miejscowości Jabłonowo (pow. piaseczyński), na drodze krajowej nr 7, miało miejsce w piątek (18 stycznia) tuż po godz. 17. Mercedes Sprinter z logo „Viki” i pasażerami w środku jechał środkowym pasem w stronę Warszawy.

Niestety kierowca nie zachował należytej ostrożności i uderzył w tył czekającego przed sygnalizatorem na zmianę światła Volkswagena Passata, którym kierował 72-latek. VW odrzuciło na przeciwległy pas ruchu, przewrócił się i uderzył w jadący w stronę Radomia VW Polo. Tamten – w busa marki Citroen, a ten z kolei w Audi Q5 na krakowskiej rejestracji.

W wypadku uczestniczyło w sumie 25 osób. Na szczęście obyło się bez ewakuacji, wszyscy opuścili pojazdy w własnych siłach. Najbardziej poszkodowane zostały dwie osoby – studentka podróżująca „Viki” i pasażerka VW Passata, które pozostały na oddziałach szpitalnych.

7-kilometrowy odcinek „siódemki” był zablokowany przez 3,5 godziny. Teraz policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego tamtejszej KPP ustalają dokładne okoliczności wypadku. Kierowca „Viki” będzie się tłumaczył przed Prokuraturą Rejonową w Piasecznie. (pc, fot. Piaseczno 998, Facebook)