W Avii na noże

Łukasz Reszka, prezes MKA Avia Świdnik, złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarząd Gminno-Powiatowego Towarzystwa Sportowego, które jeszcze kilka miesięcy temu prowadziło piłkarską sekcję Avii. Jak wyjaśnia Reszka, ma to związek z nieprawidłowościami w finansach stowarzyszenia.


Przed tygodniem pisaliśmy, że Marek Maciejewski, prezes stowarzyszenia GPTS, które jeszcze do niedawna prowadziło sekcję piłki nożnej Avii, pozwał do sądu Miejski Klub Sportowy Avia Świdnik (który przejął prowadzenie sekcji piłkarskiej i siatkarskiej Avii) o wypłatę prawie 31 tys. zł za wykorzystywanie samochodu prywatnego do celów służbowych oraz diety delegacyjnej za okres od maja 2014 r. do lutego 2017 r.
Łukasz Reszka, prezes MKS Avia Świdnik, nie krył oburzenia takimi roszczeniami byłego szefa Avii i rozważał złożenie do prokuratury doniesienia o podejrzeniu o popełnienia przestępstwa przez byłe kierownictwo sekcji piłkarskiej. Chodzi o rzekome nieprawidłowości w finansach. W ubiegłą środę (12 lipca) takie zawiadomienie wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Świdniku.
– W związku z pozwem pana Maciejewskiego trzeba było poddać analizie część dokumentów księgowych GPTS – tłumaczy Ł. Reszka. – To dostarczyło nowych, nieznanych wcześniej, informacji na temat zarządzania finansami klubu piłkarskiego oraz sposobu księgowania. Początkowo raport biegłego rewidenta, który zleciliśmy w momencie przejęcia klubów przez MKS, służył jedynie dokładnej ocenie sytuacji finansowej stowarzyszeń. Teraz porównanie przedstawionych przez stowarzyszenia dokumentów z raportem i ich weryfikacja ze sprawozdaniami, które powinny być w sądzie, okazało się niemożliwe. Muszę kierować się dobrem spółki i w związku z tym moim obowiązkiem było poinformowanie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Najwyższy czas, aby właściwe organy zbadały te kwestie tak, aby w pełni i rzetelnie rozliczyć stowarzyszenia i móc wreszcie skupić się na przyszłości sportu w Świdniku.
Zdaniem władz klubu nieprawidłowości w rachunkach GPTS jest wiele. Stowarzyszenie od 2009 r. miało nie składać do sądu sprawozdań finansowych, choć powinno to zrobić, a dokumenty księgowe przedłożone przez stowarzyszenie MKS Avii Świdnik jako dokumenty do zapłaty opatrzoną są notką „rozliczono z dotacji gminnej zgodnie z umową na dofinansowanie”.
– Wydatkujemy środki publiczne i każda złotówka powinna być udokumentowana, a cel jej przeznaczenia nie może budzić żadnych wątpliwości. Niestety w przypadku przedstawionych przez GPTS dokumentów zbyt wiele jest wątpliwości i może się okazać, że dochodziło do łamania prawa. Moim zdaniem istnieje duże prawdopodobieństwo podwójnego finansowania, zapłacenia po raz kolejny za usługi czy towary, za które już prawdopodobnie zapłacono i które są rozliczone. Warto też przypomnieć, że żadne zaległe wynagrodzenia wobec pracowników i zawodników nie zostały zaksięgowane i nie odprowadzono od nich podatku. Liczę, że podjęte przeze mnie działania pozwolą jednoznacznie wyjaśnić sprawy dziwnych standardów księgowości w stowarzyszeniu i pomogą zawodnikom oraz pracownikom odzyskać należące się im za pracę wynagrodzenia – mówi Reszka. (w)