W Budowlance zapachniało wyborami

Miał to być jubileusz 60-lecia Zespołu Szkół Budowlanych i Geodezyjnych w Chełmie. Na szkolnym święcie wiceprezydent Józef Górny, choć był na urlopie i nie reprezentował prezydent Agaty Fisz, chwalił się, ile to funduszy zewnętrznych na rozwój szkół ściągnął do Chełma. Gierka pod wybory?

W budynkach administracji publicznej nie wolno politykować, ani też prowadzić kampanii wyborczej. Doskonale zapewne wie o tym wieloletni urzędnik, jakim jest Józef Górny, wiceprezydent Chełma. Ale że termin wyborów zbliża się, partie polityczne, kandydaci starają się skorzystać z każdej okazji, by choć trochę przypodobać się wyborcom.

W ubiegły piątek 12 bm. podczas jubileuszu 60-lecia Zespołu Szkół Budowlanych i Geodezyjnych, Górny, który jest prezesem grodzkich struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego i kandydatem do rady miasta, przypomniał swoje zasługi dla samorządu. – Sobie przypisał pozyskanie pieniędzy na rozwój szkół technicznych w Chełmie – mówi jeden z uczestników uroczystości. – Przyszliśmy na szkolny jubileusz, a nie słuchać tego, co zrobił, czy nie zrobił wiceprezydent Górny. To było niesmaczne.

Józef Górny na jubileuszu nie reprezentował jednak prezydent Agaty Fisz, bo tego dnia był na urlopie. List od prezydent przeczytał Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty w chełmskim magistracie. Z kolei wiceprezydent na wstępie stwierdził, że reprezentuje… marszałka województwa lubelskiego, Sławomira Sosnowskiego. – Jaki związek ma Górny z Urzędem Marszałkowskim? – mówi kolejny uczestnik jubileuszu.

Sam Józef Górny nie uważa, że zrobił cokolwiek złego. – Na jubileusz szkoły zostałem zaproszony jako urzędujący wiceprezydent – tłumaczy. – Rozpoczynając wypowiedź zaznaczyłem, że występuję w podwójnej roli, wiceprezydenta i osoby poproszonej o wręczenie listu gratulacyjnego od marszałka województwa lubelskiego pana Sławomira Sosnowskiego. Z Urzędem Marszałkowskim jestem związany nie tylko ja, ale cały samorząd chełmski, bo jako miasto jesteśmy integralną częścią samorządu województwa lubelskiego. To z zarządem województwa podpisano w imieniu miasta umowę na dofinansowanie projektu rozwoju chełmskiego szkolnictwa zawodowego, w tym Zespołu Szkół Budowlanych i Geodezyjnych. O tym, a nie o wyborach było moje wystąpienie, nagrodzone brawami przez zgromadzonych – kończy Górny.

Wielu uczestników uroczystości zarzuca Dorocie Michalskiej, dyrektor „Budowlanki”, że pozwoliła brylować osobom związanym z PSL, zamiast zachować szkolny charakter uroczystości.

– Pani Michalska powinna zaznajomić się z protokołem dyplomatycznym, bo najwyraźniej nie wie, w jakiej kolejności przedstawia się zaproszonych gości. W protokole nie jest napisane, że najpierw przedstawia się osoby z PSL, a dopiero później pozostałe – mówi uczestniczka jubileuszu.

Chodzi o to, że w pierwszej kolejności dyrektor Michalska przedstawiła kandydatkę PSL na prezydenta Chełma, radną Justynę Manasterską-Raszkę. A na święcie był obecny również Mariusz Kowalczuk, wiceprzewodniczący rady i zgodnie z protokołem to on powinien zostać powitany jako pierwszy. Przyszły także radne Ewa Suchań i Ryszarda Mardoń. Pierwsza z nich jest przewodniczącą komisji oświaty, kultury i sportu. Manasterska-Raszka jest natomiast tylko radną. Zazwyczaj podczas jubileuszy bywa jednak tak, że przedstawia się wyłącznie przewodniczącego rady oraz wszystkich radnych jednocześnie, bez podawania nazwisk, by nie przedłużać ceremonii powitania gości.

Dyrektor Michalska tłumaczy, że chciała przedstawić wszystkich gości z imienia i nazwiska, a kolejność była przypadkowa. – Co do wystąpień wiceprezydenta Górnego, zaprosiliśmy marszałka Sosnowskiego, wicemarszałka Krzysztofa Grabczuka i radną sejmiku, Ewę Jaszczuk. Nikt z tej trójki nie mógł przyjść, dlatego też wiceprezydent został poproszony o odczytanie listu od marszałka – wyjaśnia Michalska. (s)