W drodze do pracy ujął pijanego

Pogoń za pijanym i bezczelnym kierowcą. Ominął barierę na drodze, wjechał do rowu i dalej próbował uciekać. Na szczęście nie zdążył.

Kolejne obywatelskie zatrzymanie. Tydzień temu pisaliśmy o pograniczniku, który pod Białopolem pomógł w ujęciu pijanego kierowcy, a kilka dni później jego kolega po fachu, celnik, uniemożliwił dalszą jazdę innemu napitemu za kółkiem.

Sytuacja miała miejsce w ostatnich dniach lipca w okolicach Brzeźna (gmina Dorohusk). Uwagę jadącego akurat na służbę funkcjonariusza z Oddziału Celnego Drogowego w Dorohusku skupiła jadącą przed nim „wężykiem” toyota. Celnik wyprzedził auto i stanął w poprzek drogi, by zablokować przejazd podejrzanie zachowującemu się kierowcy. Wysiadł z auta i podszedł do drzwi toyoty, ale przyłapany na gorącym uczynku nietrzeźwy kierowca wcale nie zamierzał się kajać za to, że się napił i wsiadł za kółko.

W brawurowy sposób wyrwał do przodu, a celnik zadzwonił pod 112 i ruszył w pogoń za uciekinierem. Na szczęście kierowca toyoty nie odjechał daleko. W trakcie wyprzedzania innego pojazdu wpadł w poślizg i wypadł do przydrożnego rowu, dalej jednak próbował uciekać przed złapaniem. Na szczęście celnikowi udało się dogonić delikwenta i zabrać mu kluczyki. Po chwili na miejsce dotarł też patrol policji i zajął się pijanym. (pc)