W Kozienicach nie stracili seta

KKS ENEA KOZIENICE – ChKS ARKA CHEŁM 0:3 (18:25, 20:25, 22:25)


ARKA: Mariusz Marcyniak, Jan Lesiuk, Grzegorz Jacznik, Patryk Szwaradzki, Kacper Kędra, Wiktor Pleta oraz Rafał Cabaj jako libero. Na zmiany wchodzili: Kacper Kędra, Bartłomiej Giza, Jakub Szydlik, Mateusz Kowalski, Jaromir Orlicz, Jakub Peszko.

W piątej serii drugiej ligi siatkarzy Arka Chełm wybrała się do Kozienic, zespołu, który nie zalicza się do ligowych potentatów, ale też nie jest słabeuszem. Kozieniczanie jeszcze dwa sezony temu rywalizowali z Arką w pierwszej fazie baraży o awans do Tauron I. Ligi. W swojej kadrze nie mają jednak aż tylu zawodników, co chełmska drużyna, z doświadczeniem w wyższej klasie rozgrywkowej. KKS do tej pory, w czterech meczach, zgromadził co prawda 9 pkt., ale nie grał z mocnymi rywalami.

I choć Arka była zdecydowanym faworytem spotkania, gospodarze mocno postawili się podopiecznym Bartłomieja Rebzdy. Po ostatniej piłce miejscowi mieli trochę pretensji do sędziów, którzy ich zdaniem podjęli kilka kontrowersyjnych decyzji na korzyść Arki. Gospodarze rozpoczęli spotkanie w optymalnym składzie, podobnie jak chełmianie. Dwie pierwsze partie były do siebie podobne. Na początku każdego z tych setów niewielkie prowadzenie utrzymywał KKS, ale z każdą piłką inicjatywę przejmowali siatkarze z Chełma. Mecz od pierwszych minut stał na bardzo dobrym poziomie, długimi momentami zbliżonym do Tauron I. Ligi. Obie drużyny imponowały dobrą zagrywką, skutecznym przyjęciem, szybkim i kombinacyjnym rozegraniem ataku. W decydującej fazie obu pierwszych setów Arka w odpowiednim momencie potrafiła odskoczyć na kilka punktów i utrzymać przewagę do samego końca.

Wystarczyła nieco lepsza zagrywka, odrzucająca przeciwnika od siatki i wzmocnienie bloku, by chełmianie mogli bez problemów kontrolować przebieg gry. Zespół z Kozienic miał pretensje do arbitrów, że nie dostrzegli przewinień w chełmskim zespole, takich ja „niesiona piłka”, czy cztery odbicia, co spowodowało, że w ich szeregi wkradła się nerwowość i ułatwiło to zadanie rywalom. Nawet gdyby jednak arbitrzy podjęli błędną decyzję, w końcówkach obu partii Arka była bardzo skoncentrowana i raczej nie pozwoliłaby sobie odebrać wygranej. Co najwyżej zwyciężyłaby różnicą dwóch, trzech punktów, a nie siedmiu i pięciu.

Trzeci set dostarczył kibicom najwięcej emocji. Arka uciekała na kilka punktów, a gospodarze ją gonili. I tak było kilkakrotnie. Kiedy wydawało się, że końcówka partii będzie dramatyczna, doświadczenie chełmskich siatkarzy wzięło górę. Zmusili przeciwnika do błędów i ostatecznie wygrali odsłonę do 22 i cały mecz do zera.

W opinii sztabu szkoleniowego i zawodników najlepszym siatkarzem sobotniego starcia z KKS Enea był kapitan Arki, Mariusz Marcyniak. Na mecz w Kozienicach dojechała kilkudziesięcioosobowa grupa kibiców z Chełma, której doping na pewno pomógł siatkarzom w odniesieniu zwycięstwa. W szóstej serii spotkań Arka Chełm 5 listopada zagra w Miejskiej Hali Sportowej z Camperem Wyszków, zajmującym obecnie wysokie trzecie miejsce w tabeli.

A oto pozostałe wyniki 5. kolejki: Metro Warszawa – AZS UWM Olsztyn 3:0 (26:24, 25:23, 25:22), MOS Wola Warszawa – Sparta Grodzisk Mazowiecki 0:3 (19:25, 17:25, 17:25), Camper Wyszków – Lechia II Tomaszów Mazowiecki 3:1 (25:18, 25:15, 21:25, 25:9), Centrum Augustów – SMS PZPS II Spała 3:2 (25:22, 13:25, 20:25, 25:17, 15:7), Trójka Międzyrzec Podlaski – Czarni Rząśnia 3:1 (16:25, 25:14, 25:21, 25:16). (s)

Tabela
1. ChKS ARKA CHEŁM 5 15 15-1 398-314
2. Sparta Grodzisk Mazowiecki 5 12 12-4 382-317
3. Camper Wyszków 5 12 14-7 491-418
4. Centrum Augustów 5 11 12-6 392-381
5. Enea KKS Kozienice 5 9 10-8 416-392
6. Metro Warszawa 5 9 10-8 420-415
7. Trójka Międzyrzec Podlaski 5 8 10-9 423-413
8. MOS Wola Warszawa 5 8 9-9 399-373
9. SMS PZPS II Spała 5 5 9-13 479-497
10. Czarni Rząśnia 5 1 4-15 358-450
11. Lechia II Tomaszów Maz. 5 0 5-15 380-489
12. AZS UWM Olsztyn 5 0 0-15 297-376