W Świdniku porody bez bólu

Wraca temat dofinansowania przez miasto i powiat znieczulenia zewnątrzoponowego dla kobiet rodzących na oddziale położniczym Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Świdniku. Samorządy prowadzą w tej sprawie rozmowy.


Z propozycją przeznaczenia przez miasto 200 tys. złotych na wprowadzenie w świdnickim szpitalu procedury znieczulenia zewnątrzoponowego dla rodzących burmistrz Waldemar Jakson wystąpił do starostwa powiatowego (jest organem prowadzącym SPZOZ) już w ubiegłym roku. Oferta została jednak przyjęta z umiarkowanym „entuzjazmem” zarówno przez powiat, jak i sam szpital.

– Cenimy każdą pomoc finansową dla szpitala ze strony miasta i jesteśmy za nią wdzięczni, ale w tym przypadku to raczej element elementu kampanii burmistrza przed wyborami samorządowymi – mówił ówczesny starosta Dariusz Kołodziejczyk (PSL).

– Proponowana kwota jest dalece niewystarczająca na wprowadzenie tej procedury, bo wiąże się nie tylko z zakupem dodatkowego, specjalistycznego sprzętu, zatrudnienia dodatkowych anestezjologów i pielęgniarek. Według wyliczeń dyrekcji szpitala koszt wdrożenia procedury wyniósłby ok. 700 tys. rocznie i jeśli nawet powiat wyłożyłby na nią tyle co miasto, to nie wystarczyłoby na jej sfinansowanie.

Po wymianie kilku pism między miastem a starostwem jeszcze przed wyborami sprawy poniechano.

Teraz, kiedy i w mieście, i w powiecie rządzi PiS, a współpraca między samorządami układa się wzorowo, sprawa dofinansowanie przez miasto znieczuleń zewnątrzoponowych powróciła.

– To prawda, że chcemy wrócić do tej kwestii i deklaracji burmistrza jeszcze sprzed wyborów o dofinansowaniu przez miasto takiego znieczulenia. Docierają do nas głosy mieszkanek miasta, które chciałyby rodzić w bardziej komfortowych warunkach, bez bólu i wydaje nam się, że wspólnie z powiatem jesteśmy w stanie udźwignąć taką formułę finansową na wdrożenie świadczenia – tłumaczy Ewa Jankowska, sekretarz Urzędu Miasta Świdnik.

Sekretarz miasta dodaje, że przygotowywane jest już pismo do starosty z pytaniami o koszty i możliwy termin wprowadzenia procedury. Ratusz chce również, żeby włodarz powiatu przedstawił nie tylko koszty wdrożenia procedury medycznej, ale też przychody z niej.

– Poród z takim znieczuleniem jest wyżej wyceniana przez Narodowy Fundusz Zdrowia niż poród bez znieczulenia, więc nie jest tak, że NFZ nie pokrywa zwiększonych kosztów związanych z tym, że anestezjolog musi pełnić nadzór nad porodem – wyjaśnia E. Jankowska, dodając, że przysłowiowa „piłeczka” jest teraz po stronie starosty.

Z kolei starosta świdnicki Łukasz Reszka (PiS) niedawno oznajmił, że jest po rozmowie z dyrektorem SP ZOZ o wprowadzeniu znieczulenia.

– Teraz czekamy na analizę finansową i proceduralną możliwości uruchomienia takiego znieczulenia w naszej placówce. Kolejnym krokiem będzie spotkanie z władzami gmin powiatu świdnickiego, na którym omówimy kwestie ewentualnego współfinansowania znieczulenia – mówi starosta Reszka. JN