W szpitalu grasuje złodziej

Pielęgniarka zatrudniona w krasnostawskim szpitalu padła ofiarą złodzieja. – Moim zdaniem to jeden z pracowników szpitala. Doskonale wiedział, gdzie znajdują się gabinety lekarskie, gdzie przebywają pielęgniarki – podkreśla w rozmowie z Nowym Tygodniem kobieta.

W ubiegłym tygodniu skontaktowała się nami jedna z krasnostawskich pielęgniarek. W nocy z 29 na 30 września kobieta pełniła dyżur na oddziale dziecięcym SP ZOZ. – Do pokoju, w którym przebywał jeden z lekarzy, nagle ktoś wszedł, ale doktor go spłoszył – opowiada nam pielęgniarka. Złodziej nie zrezygnował i wślizgnął niepostrzeżenie się do pokoju, z którego korzystają siostry.

Traf chciał, że wszystkie przebywały akurat na salach u chorych dzieci. Ukradł torebkę należącą do naszej rozmówczyni, w której znajdowało się trochę pieniędzy, dokumenty i karty bankomatowe. – Złodziej doskonale orientował się w rozkładzie pomieszczeń naszego oddziału.

Wiedział gdzie są lekarze, gdzie swój pokój mają pielęgniarki. Działa sprawnie i szybko, moim zdaniem to osoba pracująca w naszym szpitalu. Chciałbym przestrzec innych pracowników SP ZOZ i pacjentów, by lepiej pilnowali swoich rzeczy. Teraz czeka mnie wymiana wszystkich dokumentów, dowodu osobistego, prawa jazdy i karty do bankomatu – żali się kobieta. (k)